Po czwartkowym (26 marca) triumfie 2:1 nad Albanią, podopieczni Jana Urbana zameldowali się w wielkim finale baraży. O bilet na mistrzostwa świata Biało-Czerwoni walczą na niezwykle niewygodnym, szwedzkim terenie. Selekcjoner posłał do boju mocne zestawienie. Od pierwszej minuty na murawie zameldowali się: Kamil Grabara, Przemysław Wiśniewski, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Matty Cash, Sebastian Szymański, Piotr Zieliński, Nicola Zalewski, Jakub Kamiński, Karol Świderski oraz Robert Lewandowski. Wyjazdowa rywalizacja niesie za sobą gigantyczny ciężar gatunkowy, a jeśli regulaminowy czas gry nie przyniesie rozstrzygnięcia, konieczna będzie dogrywka i ewentualnie rzuty karne. Niestety, sportowe emocje zeszły na dalszy plan tuż przed rozpoczęciem spotkania. Miejscowi fani zachowali się skandalicznie, głośno gwiżdżąc i bucząc w momencie odgrywania polskiego hymnu narodowego.
Znamy skład Polski na mecz ze Szwecją. Jan Urban dokonał kluczowej zmiany
Warto wspomnieć, że do podobnej sytuacji doszło przed niedawnym starciem z Albańczykami. Wówczas to polska publiczność w fatalnym stylu zagłuszyła hymn przyjezdnych. Świadkiem tamtych wydarzeń był prezydent Karol Nawrocki, który osobiście śledził zmagania z wysokości trybun. Choć głowa państwa zazwyczaj gorąco wspiera kadrę na żywo, tym razem polityk nie zdecydował się na wyjazd do Szwecji. Stawka meczu jest potężna. Zwycięstwo gwarantuje naszej reprezentacji udział w czerwcowo-lipcowym mundialu, organizowanym wspólnie przez Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanadę. W przypadku awansu, Polacy w grupie zmierzą się z Holandią, Japonią oraz Tunezją.
Szokująca decyzja przed meczem z Polską. Gwiazda Barcelony wylądowała na trybunach