Spis treści
Przygotowania do baraży: Lewandowski i maska na treningu
We wtorek, 24 marca, kadra narodowa pod wodzą Jana Urbana szlifowała formę na stadionie Legii Warszawa, szykując się do decydującego boju z Albanią. Zwycięstwo w tym spotkaniu przedłuży nasze marzenia o awansie na mundial i pozwoli zagrać 31 marca w finale baraży ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. Robert Lewandowski zaprezentował godną kapitana postawę, meldując się na zgrupowaniu jako jeden z pierwszych. Napastnik FC Barcelony pojawił się w hotelu kadry już w niedzielę. Dzień później dołączyli do niego kolejni powołani, w tym zawodnicy FC Porto: Oskar Pietuszewski, Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Nie było jednak mowy o przedłużającym się odpoczynku – piłkarze natychmiast zabrali się do intensywnej pracy. W trakcie zajęć to właśnie kapitan kadry przyciągnął najwięcej spojrzeń, a wszystko za sprawą niesfornej maski ochronnej, która wyraźnie nie chciała ułożyć się prawidłowo na jego twarzy.
Robert Lewandowski pojawił się na zgrupowaniu kadry. Paparazzi przyłapali go z bliskimi
Lewandowski szczerze o grze z osłoną twarzy
Fotoreporterzy obecni na trybunach nie przegapili okazji i natychmiast uwiecznili zmagania kapitana ze sprzętem ochronnym. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej gwiazdor Barcelony zabrał głos w sprawie gry w charakterystycznej masce. Jest ona niezbędna z powodu urazu oczodołu, jakiego Lewandowski nabawił się podczas ligowego starcia z Villarrealem.
Zawsze granie w masce nie jest komfortowe. Jako napastnik bardzo pracuję gałką oczną, zwłaszcza w polu karnym, gdy nie ma czasu na ruch głową. W ostatnich dniach jeszcze bardziej ją "ukróciłem", żeby mieć jak największą przestrzeń. Jeszcze plus-minus 2 tygodnie będę w niej grał. Po powiększeniu objętości jest różnica, jest lepiej. Nie ma żadnego strachu, bólu już nie było jakiś czas. Wszystko mogę robić na 100 procent
– uspokoił kibiców lider reprezentacji Polski.
Robert Lewandowski przykuł wzrok drogim gadżetem. Tak kapitan stawił się na zgrupowaniu