Robert Lewandowski szczerze o talencie Pietuszewskiego. Kapitan ocenił szanse gwiazdy Porto

2026-03-23 15:16

Kadra Jana Urbana rozpoczyna zgrupowanie przed czwartkowym barażem o mistrzostwa świata z Albanią. W trakcie spotkania z mediami Robert Lewandowski odniósł się do ogromnych oczekiwań wobec Oskara Pietuszewskiego, młodego gracza FC Porto, który wkrótce zadebiutuje na zgrupowaniu dorosłej reprezentacji.

Robert Lewandowski, Oskar Pietuszewski

i

Autor: Art Service/Super Express (2)

Robert Lewandowski przed meczem Polska - Albania. Co z presją?

Starcie z Albanią na płycie PGE Narodowego zbliża się wielkimi krokami, a zwycięstwo w tym czwartkowym półfinale baraży otworzy podopiecznym Jana Urbana bezpośrednią drogę do decydującego boju ze zwycięzcą pary Ukraina-Szwecja. Zapytany o ewentualny stres towarzyszący walce o awans na mundial, lider naszej drużyny narodowej podszedł do tematu z olbrzymim spokojem, stanowczo podkreślając swoje wieloletnie boiskowe doświadczenie.

– Adrenalina przyjdzie po wyjściu na pierwszy trening. Presję nauczyłem się wyciszać, odkładać na bok. Na pewno ciągle jest chęć i radość z gry, z tego, że tu jestem. Duma, że mogę wystąpić w takim meczu – wyjaśnił kapitan reprezentacji Polski.

Ewentualne niepowodzenie w najbliższym, trwającym 90 minut spotkaniu w żadnym wypadku nie wpłynie na jego dalsze losy w biało-czerwonych barwach. Zawodnik nie krył sporego zaskoczenia powracającymi wątpliwościami dziennikarzy dotyczącymi jego ewentualnej sportowej emerytury i pożegnania z drużyną narodową.

– Nieważne co się wydarzy w tych barażach, ale jestem pewien, że wydarzy się dobrze, to ja żadnej decyzji nie podejmę. I pewnie szybko do tego nie dojdzie. Muszę teraz teoretyzować na ten temat, bo nie wiem, jak to wygląda, gdy trzeba takie decyzje podejmować. Bo o niczym takim nie myślę – zapewnił kapitan kadry, wyraźnie zdziwiony kolejnymi pytaniami o przyszłość w kadrze.

Dziennikarze dopytywali również o kwestie klubowe, a dokładniej o przeciągające się negocjacje w sprawie nowej umowy w Hiszpanii. Snajper Dumy Katalonii uciął jednak wszelkie spekulacje na ten temat dość lakonicznym, ale niezwykle wymownym komentarzem.

– U mnie się nic nie zmienia, daję sobie czas – odpowiedział.

Doświadczony napastnik wciąż boryka się ze skutkami niebezpiecznego pęknięcia kości oczodołu, przez co na murawie zmuszony jest występować w specjalnej osłonie twarzy. Początkowo ten medyczny sprzęt powodował u niego znaczny dyskomfort, jednak gwiazdor Barcelony absolutnie nie zamierza szukać wymówek w razie słabszej dyspozycji pod bramką rywala.

– Ukróciłem tą maskę jeszcze bardziej, by powiększyć sobie przestrzeń widoczną dla oka. Jeszcze około dwa tygodnie muszę w niej grać. Już się do niej przyzwyczaiłem, choć początek był ciężki. Nie ma żadnego strachu, bólu. Mogę grać na sto procent – zapewnił, dodając, że z pewnością maska nie będzie dla niego żadnym alibi, gdy coś nie uda mu się w polu karnym przeciwnika.

Robert Lewandowski ocenia talent Oskara Pietuszewskiego z FC Porto

Zainteresowanie mediów osobą utalentowanego gracza portugalskiego klubu było tak gigantyczne, że doświadczony napastnik musiał zmierzyć się z istną lawiną pytań, przypominając w tym selekcjonera Jana Urbana. Kapitan kadry narodowej zadeklarował pełną gotowość do wsparcia młodszego kolegi, chwaląc jednocześnie jego wybitne predyspozycje do rywalizacji na najwyższym poziomie.

– Jeśli będzie miał pytanie, to niech podejdzie, zapyta. Ma predyspozycje, zaczął sobie radzić bardzo dobrze. Mamy zawodnika, który jest nietuzinkowy, który swoją nonszalancją może pokazać swoje umiejętności. Niech w kadrze będzie podobnie. Jeśli tak będą grali młodzi piłkarze, jak Oskar, to będą stanowić nie tylko o sile kadry, ale też o sile coraz mocniejszych klubów, w których będą grali – ocenił.

– Wiem, że w Polsce lubimy za szybko się podniecać wszystkim. uważam, że jeśli coś ma się wydarzyć to się wydarzy. Pośpiech nie jest w skazany. Oskar nie ma jeszcze 18 lat? Mieć 18 lat a 21 lub 22 lata to jest gigantyczna różnica. Człowiek ma inne doświadczenia. Trzeba chronić Oskara, bo świat się zmienił, są social media, wszystko zaczęło pędzić. Kiedyś się czekało na gazetę, teraz komentarz jest za moment. Trzeba podejść do tego z chłodną głową – dodał.