Spis treści
Spekulacje wokół przyszłości Roberta Lewandowskiego w kadrze
- Przegrana ze Szwedami i zagadkowa aktywność w sieci napędziły plotki o pożegnaniu napastnika z kadrą narodową.
- "Super Express" wraz z "Eską" proszą snajpera o kontynuowanie gry, przypominając jego fenomenalne statystyki oraz status lidera.
- Czy najlepszy polski zawodnik zignoruje swoje wątpliwości i posłucha próśb milionów fanów, powstrzymując się przed ostateczną rezygnacją?
Robert Lewandowski zabiera głos po porażce ze Szwecją
Finałowe starcie barażowe o wyjazd na mistrzostwa świata zakończyło się bolesną przegraną 2:3, która pogrzebała polskie marzenia o awansie. Na twarzach kadrowiczów widać było ogromny smutek, jednak to wypowiedź lidera zespołu najlepiej podsumowała ponure nastroje panujące w szatni.
Przeczytaj także: Nocna akcja polskich kibiców w Sztokholmie. Nagranie spod hotelu Szwedów niesie się w sieci
- Po takim meczu ciężko cokolwiek powiedzieć. Żadne słowa nie będą pasowały do tego, jak się czujemy, futbol bywa brutalny. Na koniec zostaniesz z niczym. Wracamy do domu bez niczego... to boli - mówił wyraźnie przybity Robert Lewandowski w rozmowie z TVP.
Gwiazdor przyznał otwarcie, że utrata trzeciego gola w końcowych minutach spotkania okazała się najbardziej bolesnym ciosem. Choć wynik na tablicy był długo niekorzystny, przebywając na murawie głęboko wierzył, że polska ekipa zdoła jeszcze odwrócić losy rywalizacji. Niestety, te sportowe plany legły w gruzach po brutalnej weryfikacji na boisku.
Zobacz też: Robert Lewandowski żegna się z kadrą po porażce ze Szwecją? Ten zagadkowy wpis wywołał burzę
- Najgorsze uczucie będzie, jak się obudzimy i zadamy sobie pytanie, co się wydarzyło - stwierdził gorzko.
Wpis napastnika Barcelony zaniepokoił internautów. Co dalej z karierą Roberta Lewandowskiego?
Prawdziwe trzęsienie ziemi wywołała jednak publikacja, którą zawodnik zamieścił w swoich mediach społecznościowych zaraz po zakończeniu rywalizacji. Udostępnienie fotografii z opaską kapitańską w ręku, do której dołączono piosenkę „Time to say goodbye”, zostało przez wielu kibiców odebrane jako ostateczne pożegnanie z narodowymi barwami. Sam sportowiec stara się jednak gasić te emocje i tłumaczy, że żadne wiążące decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
- Nie wiem, muszę najpierw przemyśleć parę rzeczy, zastanowić się. Wrócę do klubu, mam jeszcze trochę do rozegrania meczów. Mam w głowie znaki zapytania i chcę sobie na nie odpowiedzieć - wyjaśniał kapitan.
W dalszej części wypowiedzi gracz zaznaczył, że jego internetowa aktywność miała na celu przede wszystkim podziękowanie fanom za ich niesłabnący doping. Dodał stanowczo, że ogromne wsparcie płynące prosto z trybun napawa go niesamowitą dumą. Mimo tych zapewnień, wśród sympatyków piłki nożnej wciąż panuje spory niepokój co do przyszłości zawodnika.
Dziennikarze i kibice mają jeden apel. Robert Lewandowski musi zostać w reprezentacji
Z uwagi na te niejasności, zespoły redakcyjne portalu „Eska” oraz gazety „Super Express” stają ramię w ramię z milionami kibiców z całego kraju. Prośba jest tylko jedna: kapitanie, nie odchodź! Dotychczasowe występy z orzełkiem na piersi to materiał na oscarową produkcję filmową i wszyscy mają ogromną nadzieję, że to jeszcze nie koniec tej fascynującej opowieści.
Statystyki zawodnika budzą potężny respekt, gdyż obejmują 165 rozegranych spotkań oraz 89 zdobytych bramek. Wszyscy mają w pamięci debiutancki mecz z 10 września 2008 roku przeciwko reprezentacji San Marino, kiedy to napastnik wpisał się na listę strzelców zaledwie osiem minut po zameldowaniu się na placu gry. To on dowodził narodową kadrą na sześciu wielkich imprezach piłkarskich, skompletował sześć hat-tricków i ustanowił niebotyczny rekord szesnastu trafień podczas kwalifikacji do mistrzostw świata w 2018 roku. Wtorkowy mecz był jego setnym występem w roli kapitana, co tylko udowadnia, że stanowi on absolutnie niezastąpiony filar polskiego zespołu.
Świat sportu potrafi być bezlitosny, a przegrane zawsze zostawiają bolesny ślad w psychice. To jednak w momentach największego kryzysu fani oraz pozostali gracze najmocniej liczą na swojego doświadczonego lidera. Jest on gigantyczną motywacją dla najmłodszych adeptów futbolu i prawdziwą, żywą ikoną krajowej piłki. Taka piękna kariera reprezentacyjna absolutnie nie powinna zamykać się w tak ponurych i smutnych okolicznościach. Cały kraj mocno trzyma kciuki, aby decyzja sportowca była pomyślna i aby w niedalekiej przyszłości znów poprowadził biało-czerwonych do triumfu.