Poważny wypadek Roberta Kranjca pod wpływem. 2,5 promila
Robert Kranjec w 2019 roku postanowił zawiesić narty na kołku. W historii zapisał się zwłaszcza jako wybitny specjalista od lotów narciarskich, bowiem to właśnie na mamutach święcił największe sukcesy, zdobywając w 2012 roku złoto mistrzostw świata w norweskim Vikersund. Siedmiokrotnie triumfował w konkursach Pucharu Świata na obiektach do lotów, co dało mu dwie małe Kryształowe Kule. Po zejściu ze skoczni słynny Słoweniec wiódł raczej spokojne życie, wspierając kadrę narodową, jednak jego sytuacja uległa dramatycznej zmianie 17 kwietnia bieżącego roku.
Jan Tomaszewski wściekły na sztab kadry. Mówi wprost o potwarzy dla Roberta Lewandowskiego
Tego wiosennego dnia Kranjec uległ poważnemu wypadkowi, gdy podróżował na rowerze, będąc pod wpływem alkoholu. Słoweniec w ciężkim stanie, z rozległymi obrażeniami kręgosłupa, został przetransportowany helikopterem do kliniki w Lublanie, gdzie lekarze przeprowadzili operację. Badanie trzeźwości przeprowadzone przez lokalnych funkcjonariuszy wykazało u byłego sportowca aż 2,5 promila alkoholu.
Słynny skoczek stracił pracę
Mistrz świata z Vikersund rozpoczął żmudny proces powrotu do sprawności, w trakcie którego początkowo był zmuszony do korzystania z wózka inwalidzkiego, z powodu braku czucia w stopach. Obecnie, po upływie kilku miesięcy, stan zdrowia słoweńskiego lotnika uległ znacznej poprawie, co pozwoliło mu nawet pojawić się na Mistrzostwach Europy w kolarstwie, które odbyły się w jego ojczyźnie.
Przy okazji zawodów kolarskich Kranjec udzielił wywiadu dziennikarzowi sportowego dziennika „Ekipa”. Słoweniec podkreślił, że unika rozmów o kontuzjach i trwającym procesie leczenia, skupiając się na maksymalnym wykorzystaniu każdego nadchodzącego dnia. Wyszło jednak na jaw, że zdarzenie z kwietnia przyniosło mu inne zmartwienie.
Ostatni taniec Leo Messiego. Pożegnał się z Argentyną. Były łzy, asysty, gol i skandal na koniec
W dniu wypadku słoweńska federacja rozwiązała ze mną umowę o pracę. Nie wiem, czy będę dla nich jeszcze pracował, musicie ich o to zapytać. Nie wiem, czy mnie chcą
- tymi słowami 45-letni specjalista od sprzętu, który w kadrze Słowenii odpowiadał za przygotowanie kombinezonów, podsumował swoją sytuację. Kranjec miał swój udział w fenomenalnych osiągnięciach Niki i Domena Prevców zeszłej zimy, kiedy to reprezentanci Słowenii zdobyli Kryształowe Kule w klasyfikacji generalnej kobiet i mężczyzn.
Słoweńska reprezentacja przygotowuje się do kolejnego sezonu już bez pomocy legendarnego lotnika, a pierwsze kłopoty pojawiły się już latem, gdy zawodnicy z tego kraju zmagali się z dyskwalifikacjami za nieregulaminowe stroje.
