Wiadomość o nagłym zgonie 49-letniego trenera dogłębnie wstrząsnęła polskim środowiskiem piłkarskim. Szkoleniowiec cieszył się dobrym zdrowiem i świetną kondycją fizyczną. Bezpośrednią przyczyną tego ogromnego dramatu okazało się niespodziewane zasłabnięcie podczas porannego biegania.
W minioną sobotę hołd zmarłemu oddała także Legia Warszawa, z którą przez lata był bardzo mocno związany. Fani stołecznej drużyny zjawili się na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej ubrani całkowicie na czarno. Na trybunach zaprezentowano specjalną oprawę z wizerunkiem trenera, a całość zwieńczono odpaleniem rac świetlnych.
ZOBACZ TEŻ: Syn Jacka Magiery zdobył piękną bramkę. To, co zrobił po golu, wyciska łzy z oczu
Pamięć zasłużonego szkoleniowca oraz byłego zawodnika jest obecnie powszechnie honorowana na stadionach. Każde spotkanie w ramach dwudziestej ósmej kolejki PKO Ekstraklasy rozpoczyna się od symbolicznej minuty ciszy.
Śp. Jacek Magiera stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki w drużynie Rakowa. Jako piłkarz rozegrał 38 meczów ligowych w barwach "Medalików" (w sezonie 1995/1996 i na starcie rozgrywek 1996/1997), w których zdobył 8 bramek (za 90minut.pl). Częstochowianie przed rywalizacją z Motorem Lublin założyli unikalne koszulki z pożegnalnym hasłem „Jacku, żegnaj”. Dodatkowo w trakcie minuty ciszy sympatycy gości wyeksponowali okolicznościowy transparent upamiętniający tę wybitną postać krajowego futbolu.