Syn Jacka Magiery zdobył piękną bramkę. To, co zrobił po golu, wyciska łzy z oczu

2026-04-12 16:45

Środowisko piłkarskie wciąż nie może otrząsnąć się po nagłej śmierci 49-letniego trenera Jacka Magiery. Szkoleniowiec był ceniony zarówno za wiedzę merytoryczną, jak i wspaniały charakter. Ogromnych emocji dostarczył ostatnio syn zmarłego, Jan, który w niezwykły sposób upamiętnił swojego ojca.

Jacek Magiera

i

Autor: Art Service/Super Express & Piotr Kotarski/X (2)

Piękny gol i hołd dla zmarłego taty

Do wyjątkowego zdarzenia doszło w trakcie spotkania młodzieżowych drużyn akademii Śląska oraz Athletiku Wrocław. Już w pierwszych minutach rywalizacji do rzutu wolnego podszedł nastoletni Jan. Potomek zmarłego szkoleniowca popisał się fenomenalnym i bezbłędnym uderzeniem, przy którym golkiper rywali nie miał najmniejszych szans na skuteczną interwencję. Sam wyczyn sportowy zeszedł jednak na dalszy plan w obliczu reakcji, jaką zaprezentował chłopak po umieszczeniu piłki w siatce.

Bezpośrednio po zdobyciu bramki młody zawodnik ściągnął meczowy trykot i opadł na kolana. Skłonił głowę, a następnie uniósł dłonie w kierunku nieba, oddając w ten sposób hołd swojemu tacie. Pod spodem miał przygotowaną wcześniej specjalną koszulkę. Na jej froncie zamieszczono wzruszające wyznanie:

„Kochany Tatusiu na zawsze będziesz w moim sercu”

Poniżej tekstu znalazło się odręcznie naszkicowane serce skrywające inicjały „JM”. Na plecach widniała natomiast liczba 18 oraz pseudonim „Magic”, którym fani i koledzy z boiska określali Jacka Magierę w czasach jego aktywności zawodniczej.

Fani stołecznego klubu uhonorowali Jacka Magierę

Kibice Legii Warszawa również nie zapomnieli o zmarłym szkoleniowcu, żegnając go w niezwykle efektowny i godny sposób, co uwieczniono na licznych fotografiach.