Inter Mediolan walczy o tytuł
Mimo że odpadnięcie z Ligi Mistrzów na etapie 1/16 finału po dwumeczu z FK Bodø/Glimt było bolesnym ciosem, kończącym marzenia o europejskim sukcesie w tym sezonie, na krajowym podwórku sytuacja wygląda zgoła odmiennie. W rozgrywkach ligowych „Nerazzurri” pewnie zmierzają po tytuł mistrzowski, dominując nad rywalami.
– Nasi kibice byli fantastyczni i cały czas nas wspierali. Oczywiście po odpadnięciu z Ligi Mistrzów czuliśmy duże rozczarowanie, ale na szczęście szybko rozegraliśmy mecz z Genoą i mogliśmy odpowiedzieć na boisku – powiedział pomocnik w rozmowie z Corriere dello Sport.
Reprezentant Polski zaznaczył wyraźnie, że zespół z Mediolanu celuje w zdobycie podwójnej korony, czyli wygrania ligi oraz krajowego pucharu. Pomocnik podkreślił, że zgarnięcie obu ważnych trofeów zależy wyłącznie od zawodników, którzy zrobią wszystko, by osiągnąć ten cel.
ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski ze złamanym oczodołem. Hansi Flick komentuje kontuzję Polaka
– Scudetto i Puchar Włoch? To byłoby coś fantastycznego. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć te dwa ważne trofea. Wszystko zależy od nas – zaznaczył.
Zieliński oddał rzut karny
Dopiero po ostatnim gwizdku wyszło na jaw, że to właśnie Zieliński był wyznaczony do egzekwowania rzutu karnego, co w bieżących rozgrywkach czynił już skutecznie. Polak zdecydował się jednak oddać jedenastkę powracającemu po kontuzji koledze Hakanowi Çalhanoğlu. Spotkało się to z ciepłymi reakcjami we włoskich mediach.
ZOBACZ TEŻ: Zbigniew Boniek świętuje okrągłe urodziny. Te słowa o zdrowiu mówią wszystko
– Hakan ma niezwykle ułożoną stopę i świetnie wykonuje rzuty karne. Uznałem, że tak będzie sprawiedliwie – wrócił do gry i potrzebował gola. To on powinien wziąć piłkę. Taki gest też buduje drużynę – wyjaśnił reprezentant Polski.