Piotr Zieliński zachwycił Włochów swoim gestem. Wyjawił powody nietypowej decyzji

2026-03-03 12:45

Piotr Zieliński stał się w ostatnich tygodniach kluczową postacią w zespole Interu Mediolan. W trakcie ligowego starcia z Genoą mógł podejść do rzutu karnego, ale postanowił oddać piłkę koledze z drużyny. To szlachetne zachowanie zostało dostrzeżone i docenione przez obserwatorów.

Piotr Zieliński

i

Autor: EPA/ PAP

Inter Mediolan walczy o tytuł

Mimo że odpadnięcie z Ligi Mistrzów na etapie 1/16 finału po dwumeczu z FK Bodø/Glimt było bolesnym ciosem, kończącym marzenia o europejskim sukcesie w tym sezonie, na krajowym podwórku sytuacja wygląda zgoła odmiennie. W rozgrywkach ligowych „Nerazzurri” pewnie zmierzają po tytuł mistrzowski, dominując nad rywalami.

– Nasi kibice byli fantastyczni i cały czas nas wspierali. Oczywiście po odpadnięciu z Ligi Mistrzów czuliśmy duże rozczarowanie, ale na szczęście szybko rozegraliśmy mecz z Genoą i mogliśmy odpowiedzieć na boisku – powiedział pomocnik w rozmowie z Corriere dello Sport.

Reprezentant Polski zaznaczył wyraźnie, że zespół z Mediolanu celuje w zdobycie podwójnej korony, czyli wygrania ligi oraz krajowego pucharu. Pomocnik podkreślił, że zgarnięcie obu ważnych trofeów zależy wyłącznie od zawodników, którzy zrobią wszystko, by osiągnąć ten cel.

ZOBACZ TEŻ: Robert Lewandowski ze złamanym oczodołem. Hansi Flick komentuje kontuzję Polaka

– Scudetto i Puchar Włoch? To byłoby coś fantastycznego. Zrobimy wszystko, żeby zdobyć te dwa ważne trofea. Wszystko zależy od nas – zaznaczył.

Zieliński oddał rzut karny

Dopiero po ostatnim gwizdku wyszło na jaw, że to właśnie Zieliński był wyznaczony do egzekwowania rzutu karnego, co w bieżących rozgrywkach czynił już skutecznie. Polak zdecydował się jednak oddać jedenastkę powracającemu po kontuzji koledze Hakanowi Çalhanoğlu. Spotkało się to z ciepłymi reakcjami we włoskich mediach.

ZOBACZ TEŻ: Zbigniew Boniek świętuje okrągłe urodziny. Te słowa o zdrowiu mówią wszystko

– Hakan ma niezwykle ułożoną stopę i świetnie wykonuje rzuty karne. Uznałem, że tak będzie sprawiedliwie – wrócił do gry i potrzebował gola. To on powinien wziąć piłkę. Taki gest też buduje drużynę – wyjaśnił reprezentant Polski.