- Zbigniew Boniek, ikona krajowego futbolu, świętuje 70. rocznicę urodzin, mając za sobą niezwykle bogatą drogę zawodową.
- Sprawował wiele kluczowych funkcji – od gwiazdy Juventusu i Romy, przez szefa polskiej federacji, aż po wiceprezydenta UEFA.
- Prezentujemy unikalną galerię zdjęć, która pokazuje metamorfozę "Zibiego" na przestrzeni minionych dekad.
Sportowy życiorys Bońka jest pełen sukcesów, a w latach 80. należał on do ścisłej światowej czołówki. Jego sława sięgała tak daleko, że reprezentant Hondurasu, Oscar Boniek Garcia (134 mecze w kadrze w latach 2005-21), otrzymał drugie imię właśnie na cześć Polaka. W 1982 roku magazyn „France Football” uznał „Zibiego” za trzeciego piłkarza Europy, a w 2004 roku FIFA wpisała go na prestiżową listę 100 najwybitniejszych zawodników w historii dyscypliny.
Przełomowy był dla niego rok 1982, kiedy to sięgnął po trzecie miejsce na mundialu oraz przeniósł się z łódzkiego Widzewa do Juventusu Turyn. Włosi zapłacili za niego zawrotną jak na tamte czasy sumę 1,8 miliona dolarów. W barwach „Starej Damy” miał ogromny wkład w zdobycie Pucharu Europy w 1985 roku. Występy na Półwyspie Apenińskim, także w barwach AS Roma, przyniosły mu również Puchar Zdobywców Pucharów oraz Superpuchar Europy.
Bilans Bońka w drużynie narodowej zamknął się na 80 spotkaniach i 24 golach, w tym pamiętnym hat-tricku przeciwko Belgii na hiszpańskich mistrzostwach świata. Zyskał miano „Piękności nocy” („Bello di Notte”), gdyż jego najlepsze występy przypadały na mecze rozgrywane przy sztucznym świetle. Prywatnie od czterech dekad rezyduje we Włoszech, choć regularnie odwiedza ojczyznę. Wspólnie z małżonką wychował syna Tomasza oraz córki Kamilę i Karolinę, doczekując się także gromadki wnucząt.
- To, że kończę 70 lat, jakoś mnie specjalnie nie wzrusza. Z punktu widzenia mentalnego nic się nie zmieniło - podkreśla w rozmowie z PAP Zbigniew Boniek. - Oczywiście, czasami, gdy człowiek wstanie, to kości bardziej trzeszczą. Ale to jest normalne. Moja „kilometrówka” - niestety - ma tak duży przebieg, tyle w życiu wybiegałem, że już dawno trzeba byłoby wymienić opony. Ja niczego na razie nie wymieniałem - ani stawów kolanowych, ani biodrowych. Ciągle jestem w formie, wciąż uprawiam sport – powiedział w „urodzinowej” rozmowie z PAP.
Metamorfoza Zbigniewa Bońka na archiwalnych fotografiach
Poniżej prezentujemy wyjątkową galerię zdjęć, dokumentującą jak zmieniał się jubilat na przestrzeni lat.