Pierwszy trener Mai Chwalińskiej ujawnia jej sekret. Kluczem do sukcesu okazał się nietypowy zeszyt

2026-06-05 12:05

Maja Chwalińska przyciągnęła uwagę całego globu do polskiego tenisa. 25-latka z Dąbrowy Górniczej stała się największą niespodzianką turnieju Roland Garros. Powody sukcesów polskiej sportsmenki sięgają czasów jej wczesnego dzieciństwa i początków kariery. Paweł Kałuża w wywiadzie dla "Super Expressu" opowiedział o szczegółach dotyczących specjalnych notatek swojej dawnej podopiecznej.

Maja Chwalińska kiedyś i dziś

i

Autor: Hojny Artur Maja Chwalińska kiedyś i dziś

Maja Chwalińska zaskoczyła w Roland Garros. Detronizacja Igi Świątek

Osiągnięcia 25-letniej zawodniczki przekroczyły najśmielsze oczekiwania kibiców na całym świecie. Sportsmenka wywalczyła przepustkę do wielkiego finału paryskiego turnieju Roland Garros po wyeliminowaniu takich rywalek jak Diana Sznajder oraz Anna Kalinska. Rewelacyjna postawa na korcie pozwoliła jej przejąć miano najlepszej tenisistki w naszym kraju, odsuwając przynajmniej na moment na dalszy plan Igę Świątek. W przeszłości obie Polki często ze sobą współpracowały, grając w deblu. Zawodniczki wspólnie triumfowały w mistrzostwach Europy oraz wielu zmaganiach deblowych dla kadetów i juniorów. Z biegiem czasu to zawodniczka z Raszyna całkowicie zdominowała globalne listy i zasiadła na fotelu liderki rankingu WTA. Z kolei rewelacja obecnego sezonu z Dąbrowy Górniczej wypracowała swoją fenomenalną formę niezwykle niespodziewanie i w przepięknym stylu dotarła aż do decydującego starcia we Francji. Kluczem do tych spektakularnych wyników okazały się odręczne notatki. O szczegółach całego procesu opowiedział Paweł Kałuża, który prowadził tenisistkę na samym początku jej sportowej drogi.

Maja Chwalińska życie prywatne. Czy ma chłopaka? Tajemnice tenisistki

Paweł Kałuża o zeszycie Mai Chwalińskiej

Ceniony trener na łamach "Super Expressu" wspominał pierwsze kroki utalentowanej podopiecznej w sporcie. O swoich nietypowych zapiskach sportsmenka z Dąbrowy Górniczej wspominała dziennikarzom tej redakcji już w przeszłości. Teraz jej dawny szkoleniowiec postanowił ujawnić więcej interesujących faktów na temat tego zaskakującego nawyku.

Niesamowity sukces Mai Chwalińskiej we French Open. Polka prosi o wsparcie kibiców

Być może ten zeszyt wziął się z pewnych rzeczy, które ja też wprowadzałem. Maję zacząłem trenować, gdy miała 7 lat i na początku był to trening ogólnorozwojowy z elementami tenisa. Następnie, jak już coraz więcej tenisa na zajęciach dochodziło, wprowadzałem też zajęcia teoretyczne i oglądaliśmy wybrane najlepsze akcje z największych kortów na świecie. Wprowadzałem właśnie takie zapiski o taktyce czy technice. Później z biegiem lat może to się właśnie przerodziło u Mai w taki zeszyt, pamiętnik czy po prostu skrypt tenisowy

To na temat swojej podopiecznej powiedział jej pierwszy szkoleniowiec. Systematyczne tworzenie zapisków najwyraźniej przełożyło się na obecne spektakularne triumfy na kortach.

Wspólna przeszłość Igi Świątek i Mai Chwalińskiej na korcie

Maja Chwalińska - Diana Sznajder w półfinale Roland Garros. Sensacyjny pojedynek w Paryżu