- Włoska siatkarka Stefania Corna zmarła w wieku zaledwie 35 lat.
- Jak informują włoskie media, przyczyną jej śmierci była długa choroba.
- Corna odnosiła sukcesy już w kategoriach juniorskich, a po karierze zajęła się nauczaniem języka angielskiego.
35-letnia siatkarka Stefania Corna nie żyje
Tragiczną wiadomość podały włoskie media, donosząc o śmierci siatkarki, która długo zmagała się z poważną chorobą. Stefania Corna często podkreślała w internecie swoją miłość do siatkówki. Profesjonalną karierę w ojczyźnie zakończyła w 2017 roku, mając zaledwie 27 lat, jednak nie zrezygnowała z dalszego grania. Występowała dalej m.in. w Tunezji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Po powrocie do kraju, mimo przerwy spowodowanej pandemią, wróciła jeszcze do gry w sezonie 2023/2024, by później zdecydować się na zupełnie nowe wyzwania zawodowe.
Nie żyje mama Przemysława Babiarza. Dom pogrzebowy przekazał szczegóły pochówku
Kolejnym etapem w życiu uznanej środkowej było zaangażowanie się w nauczanie języka angielskiego od 2024 roku. Jako juniorka Corna uchodziła za wielki talent włoskiej siatkówki. Z sukcesami reprezentowała swój kraj w kategoriach młodzieżowych, sięgając po złote medale mistrzostw Europy U-19 w 2006 i 2008 roku. Te sukcesy otworzyły jej drogę do pierwszej reprezentacji, do której trafiła w 2011 roku, jeszcze przed 21. urodzinami.
Jeśli chodzi o karierę klubową, zawodniczka reprezentowała barwy takich drużyn jak Volley Bergamo czy Savino Del Bene Scandicci. Z tym pierwszym klubem z rodzinnego miasta wywalczyła Puchar Włoch w sezonie 2007/2008. Jej życiowym partnerem był kubański siatkarz Alejandro Rizo Gonzalez. To właśnie z nim wyruszyła najpierw do Tunezji, a później wspierała go w kolejnych miejscach na świecie, m.in. w Arabii Saudyjskiej. W listopadzie tego roku Stefania Corna obchodziłaby swoje 36. urodziny.
