MŚ 2026. Zbigniew Boniek ocenia finał Hiszpania - Argentyna. Padły mocne słowa

Zbigniew Boniek nie ma wątpliwości co do słuszności rozstrzygnięcia mistrzostw świata. Były prezes PZPN ocenił finał MŚ 2026 pomiędzy Hiszpanią a Argentyną jako całkowicie zasłużony triumf Europejczyków. Choć uważa to za słaby mecz, zwrócił też uwagę na jeden szczegół.

MŚ 2026. Zbigniew Boniek.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w czarnym bucie uderza w brudną piłkę na błotnistym boisku.

Boniek bez złudzeń po finale mundialu

Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej stanowczo skomentował wynik decydującego starcia. W niedzielnym finale MŚ 2026 Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce. O triumfie zdecydowała bramka, którą zdobył Ferran Torres w 106. minucie spotkania. Broniący tytułu zespół z Ameryki Południowej zaprezentował się słabo w ofensywie, nie oddając żadnego celnego strzału na bramkę Hiszpanów przez cały mecz.

Zbigniew Boniek, który w przeszłości pełnił funkcję wiceprezydenta UEFA, ocenił poziom meczu dość krytycznie. Mimo zasłużonego zwycięstwa ekipy Luisa de la Fuente, doświadczony działacz sportowy uznał ten finał za jedno z najsłabszych widowisk w historii ostatnich lat.

„Zwycięstwo w 100% zasłużone. Najsłabszy finał od... No właśnie, od kiedy? Brawo Hiszpania” - napisał Boniek na swoim profilu na X.

Polski akcent we wpisie Bońka

W swoich mediach społecznościowych były znakomity reprezentant Polski nawiązał do przeszłości. Przypomniał on rywalizację Hiszpanów z reprezentacją Polski. Wskazał na potyczkę z mistrzostw Europy w 2021 roku, kiedy to na stadionie w Sewilli biało-czerwoni zremisowali z ekipą z Półwyspu Iberyjskiego 1:1.

Tamto spotkanie fazy grupowej miało miejsce za kadencji Paulo Sousy. Portugalski szkoleniowiec został zatrudniony na stanowisku selekcjonera właśnie przez Zbigniewa Bońka. Zestawienie tamtego meczu z wczorajszym finałem to ciekawy punkt widzenia byłego prezesa federacji.

„Hiszpania ostatnio to męczyła się tylko z Polską i to na swoim terenie. Pamiętacie 1-1? Taka #prawdafutbolu”