Spis treści
- W trakcie finału mistrzostw świata Lionel Messi zażądał usunięcia z boiska Marka Cucurelli.
- Reprezentant Argentyny zarzucił Hiszpanowi ukrywanie słów w krytycznym momencie meczu.
- Defensor reprezentacji Hiszpanii ostro odpowiedział na zarzuty, nazywając zachowanie rywala "dziecinnym".
Lionel Messi żądał czerwonej kartki dla rywala. Kuriozalna sytuacja przed dogrywką
Napięcie na murawie podczas finału MŚ wyczuwalne było od pierwszych minut. Przy bezbramkowym remisie, niedługo przed rozpoczęciem dogrywki, Marc Cucurella zamienił kilka słów z Lionelem Messim. Zbliżając się do rywala, hiszpański zawodnik na chwilę przyłożył rękę do ust, ale szybko ją opuścił.
Argentyńczyk natychmiast zareagował na to zachowanie i udał się do arbitra Slavko Vinčicia. Próbował przekonać sędziego, by ten pokazał rywalowi czerwoną kartkę za zasłanianie ust podczas rozmowy. Ostatecznie rozjemca spotkania nie dopatrzył się w tym przewinienia, co wywołało wściekłość Messiego.
Marc Cucurella oburzony zachowaniem Lionela Messiego. "To było dziecinne"
Dziennikarze zapytali Marka Cucurellę o ten incydent po zakończeniu spotkania. Hiszpański defensor nie ukrywał zaskoczenia reakcją wielokrotnego zdobywcy Złotej Piłki i skomentował całe zamieszanie.
- Mówiłem mu tylko, że jego koledzy z drużyny grają zbyt agresywnie. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, że moja ręka jest blisko ust, od razu ją cofnąłem
Hiszpan nie powstrzymał się przed bezpośrednim atakiem w stronę argentyńskiej legendy, oceniając jego zachowanie zaledwie dwoma słowami.
- Nie musiał się tak zachowywać. To było dziecinne
Incydent nie miał wpływu na radość hiszpańskich zawodników z wywalczonego tytułu mistrzowskiego. Mistrzowie wracają do ojczyzny, gdzie w Madrycie zaplanowano wielką uroczystość, w której weźmie udział król Filip VI i ogromna liczba kibiców.
Przeczytaj także: Wayne Rooney nie owijał w bawełnę. Ostro ocenił show w przerwie finału mundialu
- Zasłużyliśmy na dobrą imprezę