Fenomenalna forma Messiego w wieku 39 lat
Broniąca mistrzowskiego tytułu reprezentacja Argentyny zagra w niedzielę w finale przeciwko Hiszpanii. Mecz odbędzie się w East Rutherford koło Nowego Jorku. Bartosz Bosacki, który reprezentował Polskę na mundialu w 2006 roku, jest pełen podziwu dla gry Lionela Messiego, zdobywcy ośmiu goli i czterech asyst podczas MŚ 2026. Były gracz Lecha Poznań przyznaje, że to właśnie gra argentyńskiej gwiazdy najbardziej zapadnie mu w pamięć z tego turnieju.
Bosacki zwraca uwagę na niesamowite przygotowanie fizyczne i wolicjonalne Messiego. Mimo 39 lat na karku, Argentyńczyk gra praktycznie w każdym meczu bez przerw, zaliczając na MŚ 2026 między innymi 120-minutowe występy w dogrywkach. Były obrońca reprezentacji Polski uważa, że żaden trener nie zrezygnowałby z tak efektywnego zawodnika, bez którego Argentyna nie dotarłaby do finału.
"Z drugiej strony nie znajdziesz trenera, który zrezygnuje z piłkarza mającego udział przy niemal wszystkich strzelonych golach, nawet jeśli ma on 39 lat. Nie ma co ukrywać, że bez Messiego Argentyna nie byłaby by w tym miejscu, w którym jest teraz" - podkreślił.
Kto wygra MŚ 2026 w piłce nożnej?
Według Bartosza Bosackiego to właśnie reprezentacja Argentyny sięgnie po trofeum. Mimo krótszego czasu na regenerację przed finałem, po emocjonującym zwycięstwie nad Anglią, zespół z Ameryki Południowej wydaje się nie do zatrzymania. Były reprezentant wspomina także niezwykle zacięty mecz Argentyny z Egiptem w 1/8 finału, gdzie Afrykańczycy prowadzili 2:0, ale ostatecznie przegrali 2:3.
Bosacki skomentował również udział debiutantów w turnieju. Podkreśla, że reprezentacje takie jak Republika Zielonego Przylądka czy Curacao wywalczyły sobie awans w eliminacjach i zaprezentowały wysoki poziom sportowy. Jednocześnie wyraził zaniepokojenie rozszerzonym formatem MŚ 2026 z 48 drużynami, uważając, że impreza traci na ekskluzywności, a nadmiar meczów stanowi zagrożenie dla zdrowia i regeneracji piłkarzy grających po 50 spotkań w sezonie klubowym.
"A jak już słyszę o możliwości rozszerzenia mundialu do 64 drużyn, to uważam, że to gruba przesada. Mistrzostwa z udziałem 48 reprezentacji i tak już teraz straciły na swojej ekskluzywności, wyjątkowości. Musimy spojrzeć też na zdrowie piłkarzy" - podsumował Bosacki.