Groźny wypadek Michała Kwiatkowskiego na trasie klasyka
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce na niespełna sześćdziesiąt cztery kilometry przed planowanym zakończeniem rywalizacji. W czołowej grupie pędzących kolarzy doszło do zderzenia między reprezentantem Hiszpanii Marcelem Camprubim z ekipy Q36.5 Pro Cycling Team a naszym rodakiem. Triumfator tego włoskiego wyścigu sprzed siedmiu lat upadł na ziemię ze sporą siłą. Polak uderzył mocno plecami w stojący tuż przy krawędzi jezdni znak drogowy.
Poszkodowany sportowiec został błyskawicznie zabrany przez służby ratunkowe na szczegółową diagnostykę obrazową. Przedstawiciele jego grupy sportowej wydali oświadczenie informujące o braku jakichkolwiek uszkodzeń układu kostnego. Pomyślne wyniki prześwietleń pozwoliły zawodnikowi opuścić oddział ratunkowy. Obecnie przebywa on pod ścisłym nadzorem lekarzy zatrudnionych przez jego drużynę. Zespół publicznie życzył swojemu kolarzowi szybkiej regeneracji i powrotu na szosę.
Główny zainteresowany postanowił osobiście uspokoić swoich sympatyków za pośrednictwem platform społecznościowych. Sportowiec opublikował w internecie fotografię wykonaną w korytarzu placówki medycznej. Na zdjęciu pokazuje podniesiony do góry kciuk na znak pozytywnego obrotu spraw. We wpisie krótko opisał swoje dolegliwości.
„Poturbowany, ale nic nie jest złamane”
Tadej Pogaczar triumfuje
Triumfatorem całych sobotnich zmagań został ostatecznie Tadej Pogaczar. Słoweński zawodnik również przeżył chwile grozy i leżał na asfalcie w trakcie rywalizacji, jednak bez problemów kontynuował jazdę. Na ostatnich decydujących metrach wyprzedził Toma Pidcocka. Najniższy stopień podium przypadł w udziale reprezentantowi Belgii Woutowi van Aertowi, który przekroczył linię mety tuż za brytyjskim kolarzem.