Przed rozpoczęciem zmagań w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, Jessica Diggins była typowana jako "pewniaczka" do podium, będąc liderką klasyfikacji Pucharu Świata. Niestety, inauguracja igrzysk okazała się dla niej pechowa. Podczas biegu łączonego na 20 kilometrów zanotowała upadek, który skutkował bolesnym stłuczeniem żeber. Uraz ten znacząco utrudnia oddychanie, co w sportach wytrzymałościowych jest kluczową przeszkodą. Mimo cierpienia, kończąca po obecnym sezonie karierę 34-latka postanowiła nie składać broni w walce o krążek na dystansie 10 kilometrów stylem dowolnym.
Lindsey Vonn przeszła serię operacji. Pokazała się po koszmarnym wypadku na igrzyskach
Dramatyczna walka o podium i sceny na mecie
Początek rywalizacji w wykonaniu reprezentantki USA był imponujący, gdyż na półmetku notowała drugi wynik. Kryzys nadszedł w drugiej części dystansu. Kamery uchwyciły moment po przebiegnięciu 8,6 kilometra, gdy zawodniczka wyglądała na skrajnie wyczerpaną. Jej przewaga nad ścigającą ją Norweżką Astrid Slind stopniała wówczas do niespełna dwóch sekund. Ostatecznie Diggins rzuciła na szalę resztki sił i zdołała obronić trzecią pozycję, dokładając do swojej kolekcji czwarty medal olimpijski. Wcześniej triumfowała w sprincie drużynowym w 2018 roku oraz zdobyła srebro i brąz w Pekinie cztery lata później.
Choć celem było indywidualne złoto, wywalczony w takich okolicznościach brąz ma dla niej wyjątkową wartość. Kosztował jednak ogromnie dużo zdrowia. Tuż po przekroczeniu linii mety Amerykanka bezwładnie osunęła się na śnieg i zaczęła wić się z bólu. Przez dłuższy czas nie była w stanie unormować oddechu, a obrazki transmitowane przez stacje telewizyjne mroziły krew w żyłach.
Gregor Deschwanden sensacyjnym medalistą. Jego słowa po polsku to nie wszystko!
- Czuję się jakbym miała pęknięte płuco i umierała, choć wiem, że nie - tłumaczyła Jessica Diggins.
Występ amerykańskiej narciarki bez wątpienia zapisze się w historii igrzysk. Trasę zdominowała jednak reprezentantka Szwecji, Frida Karlsson, która zdeklasowała rywalki, wyprzedzając drugą Ebbę Andersson o ponad 46 sekund. Jessica Diggins utrzymała przewagę 3,3 sekundy nad czwartą Astrid Slind. W zawodach wzięły udział również Polki, a najlepsza z nich Eliza Rucka-Michałek zajęła 27. miejsce.