Zdobycie brązowego krążka przez Szwajcara podczas zmagań w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo jest wydarzeniem wręcz sensacyjnym, przewyższającym nawet niespodziankę sprawioną przez Kacpra Tomasiaka. Choć w poprzednim cyklu Pucharu Świata zawodnik czterokrotnie stawał na podium i zajął wysokie szóste miejsce w klasyfikacji generalnej, obecna zima jest dla niego znacznie trudniejsza. Do momentu startu na igrzyskach uzbierał zaledwie 153 punkty, co daje mu odległą, 24. lokatę w tabeli. Również próby na obiekcie w Predazzo nie zwiastowały przełomu, gdyż w sesjach treningowych plasował się zazwyczaj w drugiej lub trzeciej dziesiątce. Mimo to w decydującym momencie oddał najlepsze skoki sezonu, zapewniając sobie miejsce na olimpijskim podium.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Kacper Tomasiak zapewnił sobie wysoką emeryturę
Polka skradła serce szwajcarskiego medalisty
Tuż po zakończeniu rywalizacji świeżo upieczony medalista nie ukrywał euforii, dzieląc się emocjami również z widzami znad Wisły. W rozmowach z dziennikarzami Eurosportu oraz TVP Sport zdecydował się na wypowiedzi w języku polskim. Nagrania z jego komentarzami błyskawicznie obiegły media społecznościowe, wzbudzając entuzjazm internautów. Dla wnikliwych obserwatorów dyscypliny umiejętności językowe niespełna 35-latka nie są jednak nowością.
Silne więzi łączące skoczka z naszym krajem wynikają z jego życia prywatnego. Od dłuższego czasu jego życiową partnerką jest Maria Grzywa, pochodząca z podoświęcimskich Brzeszcz. Wybranka zawodnika przeprowadziła się do Szwajcarii, jednak para regularnie odwiedza Polskę, którą Deschwanden traktuje jak drugi dom. Sympatyczny skoczek od lat cieszy się dużą sympatią polskich kibiców, a olimpijski sukces i gest w stronę fanów z pewnością jeszcze bardziej umocniły jego popularność w naszym kraju.
