Trudne starcie z Legią Warszawa
W poprzedniej kolejce Piast Gliwice zremisował na własnym stadionie z Legią Warszawa 1:1. Spotkanie to zostało nieoczekiwanie przerwane w 70. minucie z powodu konieczności reanimacji jednego z kibiców znajdujących się na trybunach. W momencie wstrzymania gry stołeczna drużyna prowadziła 1:0, jednak gospodarze zdołali ostatecznie wyrównać wynik w doliczonym czasie gry.
W trwającym sezonie gliwiczanie rozegrali już bardzo zacięte i obfitujące w bramki spotkania przeciwko Wiśle (4:3) oraz Wieczystej (3:4). Szkoleniowiec śląskiego zespołu nie ukrywa, że wolałby w przyszłości uczestniczyć w znacznie spokojniejszych piłkarskich widowiskach. Zaznaczył, że praca z zawodnikami nie jest skończona i wymaga ciągłej poprawy wyłapanych błędów.
- Czułem dumę z zachowania moich zawodników, ale nie z wyniku. Jeżeli przy takim obciążeniu układu nerwowego, w takich trudnych okolicznościach byliśmy w stanie pokazać siłę, intensywność, to jest bardzo ważny sygnał, jaki potencjał drzemie w drużynie – dodał szkoleniowiec.
Jak zagra Motor Lublin?
Przed sobotnim starciem wyjazdowym trener Myśliwiec podkreślił, że nie konsultował taktyki przeciwnika z Jakubem Łabojko. Ten pomocnik klubu z Gliwic w poprzednim sezonie reprezentował właśnie barwy zespołu z Lublina. Obecnie Motor znajduje się w fazie transformacji pomiędzy dawnym stylem gry a nową wizją, którą na początku sezonu wdrożył trener Mariusz Misiura.
Sztab szkoleniowy ze Śląska ma przygotowany odpowiedni plan, aby zneutralizować poczynania ofensywne rywali, w tym bardzo groźnego napastnika Karola Czubaka. Początek sobotniego spotkania w Lublinie zaplanowano na godzinę 14.45. Myśliwiec zadeklarował jednocześnie, że jego drużyna cały czas ewoluuje, a wszyscy jej zawodnicy posiadają odpowiednią jakość na ekstraklasowych boiskach.
- Każdy z piłkarzy Piasta ma jakość, by pokazać „błysk” i zachwycić kibiców swoją grą, a przy tym dać drużynie skuteczność. To, w jaki sposób gramy się nie zmienia, zmieniają się „narzędzia”, z których chcemy korzystać. Drużyna cały czas ewoluuje. Mamy zawsze coś przygotowane. Dla mnie najważniejsze jest robić to samo, ale z taką pasją i pewnością siebie, że trudno będzie nas zatrzymać – podsumował.