Przemiany w drużynie gospodarzy
Niels Frederiksen uważa, że nadchodzące spotkanie będzie dla jego piłkarzy większym wyzwaniem niż starcie sprzed dwóch miesięcy. Duński szkoleniowiec podkreślił, że na stopień trudności wpłynie nie tylko gra na wyjeździe, ale również rosnąca siła rywala. Zespół z Zabrza wzmocnił swoje szeregi, sprowadzając między innymi napastnika Janisa Antiste oraz portugalskiego pomocnika Paulo Bernardo.
Ekipa z Poznania udaje się na to spotkanie w roli lidera rozgrywek, mogąc pochwalić się serią pięciu wygranych ligowych meczów z rzędu. Doskonała forma drużyny przejawia się również w szerszej perspektywie, gdyż w ostatnich 23 oficjalnych pojedynkach Lech zanotował zaledwie jedną porażkę.
"Górnik od czasu meczu o Superpuchar Polski zmienił nieco skład. Pozyskał kilku nowych piłkarzy, m.in. napastnika Janisa Antiste, środkowego pomocnika z Portugalii Paulo Bernardo. Wygląda teraz na mocniejszy zespół niż na początku sezonu. Jestem cały czas pod wrażeniem Górnika, gra ładną piłkę i ma dobrą strukturę gry, szczególnie gdy jest w posiadaniu piłki. Na pewno trudno nam będzie powstrzymać rywali od stwarzania sytuacji. Jesteśmy przygotowani na trudne starcie" - powiedział duński szkoleniowiec podczas briefingu prasowego.
Kluczowa rola rezerwowych?
W obecnych zmaganiach ligowych ogromnym atutem poznańskiego zespołu są zawodnicy wchodzący na murawę z ławki rezerwowych. W każdym z ośmiu ostatnich meczów zmiennicy zdobywali bramki, mając realny wpływ na ostateczne wyniki osiągane przez drużynę. Sytuacja kadrowa systematycznie się poprawia, co jeszcze bardziej wzmocni potencjał zespołu w drugiej połowie meczów.
Do dyspozycji sztabu szkoleniowego wracają piłkarze, którzy borykali się z problemami zdrowotnymi. Więcej minut na boisku mogą już spędzać Mikael Ishak oraz Leo Bengtsson, a w sobotniej kadrze znajdzie się też Joao Moutinho. Dodatkowo do gry powraca Fin Daniel Hakans, który po kontuzji odniesionej w meczu eliminacji Ligi Europy z FC Thun ma być gotowy na spotkanie przeciwko Crystal Palace.
"Jesteśmy w stanie odmieniać losy meczów dzięki piłkarzom wchodzącym z ławki. Ci, którzy wchodzą na boisko w trakcie meczu, często mają decydujący wpływ na jego przebieg, nie tylko strzelają gole, ale też kreują sytuacje. Z powodu kontuzji nie mieliśmy ostatnio zbyt wielu zawodników na ławce, ale Mikael Ishak czy Leo Bengtsson teraz mogą już grać znacznie dłużej0. W sobotę w składzie znajdzie się także Joao Moutinho" - przyznał opiekun "Kolejorza".