Pobicie psa w Łodzi. 44-latek zatrzymany po interwencji świadka

9 września 2026 roku w Łodzi doszło do brutalnego pobicia psa przy użyciu drewnianej pałki. Dzięki szybkiej reakcji świadka oraz działaniom funkcjonariuszy policji zatrzymano 44-letniego mężczyznę, który usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Sprawca odpowie za znęcanie się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem oraz łamanie sądowego zakazu.

Fragment boku radiowozu z niebieskim napisem POLICJA. O zatrzymaniu mężczyzny w Łodzi przeczytasz na Eska.
Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Policja-Fragment radiowozu z napisem Policja

Interwencja policji po zgłoszeniu świadka

Funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi otrzymali 9 września 2026 roku zgłoszenie dotyczące pobicia zwierzęcia. Z relacji osoby, która wezwała służby, wynikało, że mężczyzna wielokrotnie uderzał drewnianą pałką psa leżącego na ziemi. Świadek próbował interweniować i powstrzymać agresywne zachowanie, co zmusiło sprawcę do przerwania czynności. Mężczyzna schował narzędzie do bagażnika swojego samochodu i szybko odjechał z miejsca zdarzenia.

Ranny pies trafił pod opiekę specjalistów

Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zgłoszenia, odnaleźli psa w typie owczarka niemieckiego. Czworonóg posiadał widoczne obrażenia ciała, które znajdowały się głównie w okolicach głowy oraz pyska. Zwierzę zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy Animal Patrolu Straży Miejskiej w Łodzi. Następnie ranny pies został przetransportowany do lekarza weterynarii oraz umieszczony w schronisku.

Zatrzymanie 44-latka przez kryminalnych

Dalsze działania w tej sprawie prowadzili kryminalni z Komisariatu II Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. W wyniku prowadzonych czynności operacyjnych mundurowi ustalili, gdzie przebywa podejrzewany mężczyzna i dokonali jego zatrzymania. 44-latek starał się tłumaczyć swoje zachowanie w nietypowy sposób. Twierdził, że zauważył na ulicy nieruchomego psa i chciał mu jedynie ulżyć w cierpieniach, dlatego wywiózł go samochodem do lasu.

Poważne zarzuty i konsekwencje prawne

Zgromadzony przez łódzkich policjantów materiał dowodowy stał się podstawą do przedstawienia 44-latkowi zarzutu znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Podczas śledztwa wyszło na jaw, że mężczyzna nie stosował się również do orzeczonego wcześniej przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Za złamanie tego zakazu grozi mu kara do kolejnych 5 lat więzienia.

Źródło: Policja.pl

Rolki