Spis treści
Polacy kończą rywalizację w grupie B na ME siatkarzy
Po wtorkowym, pewnym zwycięstwie 3:0 nad Ukrainą, polscy siatkarze przygotowują się do ostatniego meczu w fazie grupowej. Tym razem ich rywalem na mistrzostwach Europy będzie drużyna współgospodarzy turnieju, aktualni wicemistrzowie świata – Bułgaria. Spotkanie rozpocznie się w środę o godz. 18:00 czasu polskiego w Sofii.
Biało-czerwoni już zapewnili sobie awans z pierwszego miejsca z grupy B, co zawdzięczają m.in. lepszemu bilansowi setów niż gospodarze. Nie zwalnia ich to jednak z pełnego zaangażowania, ponieważ każdy występ ma przygotować drużynę do decydującej, pucharowej fazy rozgrywek.
"Nie jesteśmy hurra optymistami, bo gramy jeszcze ostatnie spotkanie z reprezentacją Bułgarii, na ich terenie, będzie pełna hala, dużo emocji, tak że będzie kolejna okazja, żeby zagrać ciężkie spotkanie przed późniejszą fazą" - zaznaczył przyjmujący Kamil Semeniuk.
Jakie atuty mają siatkarze reprezentacji Bułgarii?
Najsilniejszą bronią reprezentacji Bułgarii na ME siatkarzy, według polskich graczy, jest mocna zagrywka oraz żywiołowo reagująca, pełna trybuna Areny 8888. Sofia była już miejscem skrajnych emocji dla polskich siatkarzy – to tam w 2012 roku wygrali Ligę Światową, pokonując gospodarzy 3:0 w półfinale, ale też w 2015 ulegli Słowenii w ćwierćfinale mistrzostw Europy.
Według siatkarzy obu reprezentacji, polska drużyna musi uważać przede wszystkim na mocne serwisy przeciwnika. Marcin Komenda i Bartłomiej Bołądź podkreślają ofensywny i fizyczny potencjał rywali, których siła rośnie zwłaszcza w obliczu dopingu własnej widowni. Jednak biało-czerwoni liczą, że ich technika i doświadczenie pozwolą w decydującym momencie przewyższyć rywali.
"Myślę, że podobnie jak z reprezentacją Ukrainy, czyli trzeba uważać na pole serwisowe, bo naprawdę mają bardzo dużo zawodników, którzy potrafią »kopnąć«. Plus jeszcze na otoczkę emocjonalną, bo będzie na pewno pełna hala tym razem kibiców reprezentacji przeciwnej, ale myślę, że z naszą grą, którą potrafimy prezentować spowodujemy, że jednak to nasi kibice będą słyszalni na sam koniec spotkania" - zauważył przyjmujący.
"Spodziewam się bardzo trudnego meczu, oni mają podobną jakość w polu serwisowym, też potrafią bardzo mocno zagrywać i w tym elemencie robić spustoszenie. Trzeba będzie na to uważać. Jeżeli znowu przetrzymamy nawałnicę mocnych serwisów przeciwnika, to myślę, że jakość techniczna jest po naszej stronie. Mają jednak młodych zawodników, którzy na pewno będą chcieli pokazać się przed swoją publicznością" - zauważył siatkarz Bogdanki LUK Lublin.
"Jest to fizyczna drużyna, która ma niesamowitą ofensywę. Ma też topowych graczy, więc spodziewam się ciężkiego spotkania" - dodał atakujący Bartłomiej Bołądź.
"Każdy mecz traktujemy jako przygotowanie do tych następnych, najważniejszych spotkań, bo zaraz po grupie gramy już systemem pucharowym, tam każda porażka wyklucza cię z turnieju. Musimy być na to gotowi. Mecz z Bułgarią traktujemy jako dobre przetarcie przed kolejnymi ciężkimi starciami i jako przygotowanie do nich" - zaznaczył rozgrywający.