Spis treści
- Mateusz Żukowski wpisał się na listę strzelców w pucharowym starciu przeciwko Bayernowi Monachium.
- Polski kadrowicz, który w ostatnim czasie zastępował Roberta Lewandowskiego, wyrównał stan meczu na 1:1 po uderzeniu z dystansu.
- Monachijczycy ostatecznie rozbili zespół Magdeburga aż 6:1, zapewniając sobie tym samym przepustkę do 1/8 finału Pucharu Niemiec.
Mateusz Żukowski strzela Bayernowi Monachium w Pucharze Niemiec
Gospodarze wyszli na prowadzenie już w dziesiątej minucie spotkania, kiedy na listę strzelców wpisał się Michael Olise. Francuski skrzydłowy od dłuższego czasu prezentuje znakomitą dyspozycję, co potwierdził szybkim trafieniem do bramki przyjezdnych. Zespół z Monachium nie cieszył się jednak długo z korzystnego rezultatu, ponieważ zaledwie pięć minut później odpowiedział Mateusz Żukowski.
Robert Lewandowski znów bez gola dla Chicago Fire. Wielki rywal skradł mu show w hicie MLS
Powoływany przez selekcjonera Jana Urbana reprezentant Polski zdecydował się na uderzenie z dystansu w piętnastej minucie gry. Tym samym doprowadził do remisu i zdobył swoją trzecią bramkę w trwającej edycji Pucharu Niemiec. Snajper Magdeburga znajduje się obecnie w znakomitej dyspozycji strzeleckiej. W aktualnych rozgrywkach ligowych zgromadził już na swoim koncie 5 goli, a trafienie przeciwko Bayernowi tylko potwierdza jego wysoką dyspozycję.
Bayern Monachium rozbił Magdeburg. Vincent Kompany poza ławką
Wynik remisowy widniał na tablicy świetlnej wyłącznie do 21. minuty meczu. Właśnie wtedy podanie Olise wykorzystał pozyskany w letnim oknie transferowym Marokańczyk Ismael Saibari, który ponownie dał prowadzenie faworyzowanym gospodarzom. W drugiej połowie przewaga mistrzów Niemiec nie podlegała już żadnej dyskusji.
W 50. minucie Olise pewnie wykorzystał rzut karny, a kolejne bramki dokładali Alphonso Davies oraz następny z letnich nabytków, niemiecki kadrowicz Nathaniel Brown. Ostateczny wynik na 6:1 ustalił 19-letni utalentowany Portugalczyk David Daiber. Broniący trofeum Bayern, który wygrywał te rozgrywki rekordowe 21 razy, bez najmniejszych problemów zameldował się w następnej fazie turnieju.
Roxie Węgiel gwiazdą finału turnieju „Z Orlika na Stadion”. Obok niej pojawią się znani piłkarze
Warto odnotować, że drużyna ze stolicy Bawarii po raz drugi z rzędu musiała radzić sobie bez trenera Vincenta Kompany’ego. Czterdziestoletni szkoleniowiec z Belgii zasłabł podczas piątkowych zajęć treningowych, po czym od razu został przetransportowany do szpitala. Mimo że w środę lekarze wypisali go z kliniki, w najbliższych dniach nie będzie mógł prowadzić piłkarzy z ławki rezerwowych. Jak przekazał dyrektor sportowy klubu Max Eberl, kłopoty zdrowotne trenera wynikały z podrażnienia opon mózgowych, które było skutkiem ostrej infekcji wirusowej.