Spis treści
- Polska zawodniczka po powrocie z Francji szczerze opisała ogromne emocje, kłopoty ze zdrowiem i stratę ważnego miejsca.
- Sensacyjna finalistka ujawniła, co najbardziej zapamięta z turnieju i wspomniała o wiadomościach od Igi Świątek.
- Sprawdź, jakie proste pragnienia ma teraz gwiazda kortów i w jaki sposób zamierza szybko odzyskać pełnię sił!
Maja Chwalińska o muralu na swoją cześć. Tenisistka walczyła z potężnym bólem
Rewelacyjna finalistka tegorocznego French Open przebywa już na terenie Polski. Maja Chwalińska powróciła do ojczyzny jako skromna osoba, która wciąż uczy się funkcjonować w obliczu nagłej popularności. Podczas spotkania z mediami sportsmenka nie potrafiła ukryć targających nią uczuć. Prawdziwe wzruszenie wywołało u niej pytanie o specjalny mural, który stworzono w jej rodzinnym mieście. Ten wyjątkowy gest błyskawicznie obudził w niej dość trudne wspomnienia z przeszłości.
„Mural mnie wzruszył, bo wychowywałam się na tych kortach” – wyznała łamiącym się głosem. „Korty przestały funkcjonować, miała tam być jakaś inwestycja. One już chyba nie będą działały” – dodała, z trudem powstrzymując płacz.
Przeczytaj także: Maja Chwalińska wróciła do kraju po French Open. Na lotnisku czekał na nią tłum
Wychodzi na to, że rywalizacja we Francji była dla polskiej zawodniczki naznaczona również cierpieniem. Tenisistka opisała poważne kryzysy, z którymi musiała się mierzyć w trakcie turnieju w Paryżu. Jej wspaniały awans w każdej chwili mógł zostać brutalnie przerwany przez kłopoty zdrowotne.
„Najtrudniejszy moment był w drugiej rundzie, kiedy moje ciało odmawiało posłuszeństwa. I w meczu z Marią Sakkari, kiedy miałam gorszy dzień i spotkanie mi się nie układało. Cieszę się, że odkopałam rezerwy i wygrałam” – przyznała, pokazując, że za każdym uśmiechem kryła się tytaniczna walka z bólem i własnymi słabościami.
Maja Chwalińska podsumowuje Roland Garros. Zabawne wspomnienie o sztabie
Co dokładnie utrwali się w pamięci zawodniczki po tych zmaganiach w Paryżu? Reakcja sportsmenki z pewnością wywoła olbrzymie zaskoczenie. Okazuje się, że wcale nie myśli o kluczowych akcjach czy dopingu, a o kulinarnych pasjach swojej ekipy. Takie podejście udowadnia, że tenisistka cały czas mocno stąpa po ziemi.
Zobacz też: Przemysław Czarnek kibicował Mai Chwalińskiej w aucie. W sieci wybuchła awantura i posypały się gromy
„Nie będę pamiętała nic z meczów. Zapamiętam 14 pizz, które zjedli moi trenerzy w trzy tygodnie. Widok mojego trenera będzie mi o tym przypominał” – śmiała się Chwalińska. Dodała jednak, że są chwile, które na zawsze pozostaną w jej sercu. „Zapamiętam wywiad z legendami tenisa, Andre Agassim i Johnem McEnroe, oraz samą ceremonię finałową. To były momenty nie do zapomnienia”.
Kontakt Mai Chwalińskiej z Igą Świątek. Tenisistka ujawnia swoje plany
Wielu krajowych kibiców z wielkim zainteresowaniem analizowało występy Polki, zastanawiając się nad jej bieżącymi relacjami z obecną liderką światowego rankingu, Igą Świątek. Gdy spytano ją o wymianę wiadomości z utytułowaną koleżanką, natychmiast ucięła plotki i wyjaśniła tę kwestię bardzo konkretnie.
„W trakcie turnieju otrzymywałam od Igi gratulacje i miłe słowa. To było wszystko” – stwierdziła krótko, dając do zrozumienia, że relacje między nimi są czysto profesjonalne.
Czego po kilku tygodniach przebywania pod kolosalnym stresem pragnie teraz utalentowana zawodniczka? Jej aktualne marzenia są mocno uziemione i ograniczają się do bazowych potrzeb organizmu. Na pytanie o ewentualne modyfikacje w jej sferze uczuciowej, sportsmenka zareagowała z niezwykle bezpośrednią szczerością.
„Nic się nie zmieniło, nie mam. Teraz najbardziej chciałabym się dobrze wyspać i dobrze zjeść” – wyznała.
Po bardzo długim okresie rywalizacji sportowej oraz funkcjonowania na pełnych obrotach Maja Chwalińska pragnie jedynie chwili wyciszenia. W nadchodzącym czasie sportsmenka zamierza ukryć się przed dziennikarzami, aby odzyskać utraconą energię i na chłodno przeanalizować swój ogromny sukces.
„Wiem, że mam kilka dni wolnego i na tym się skupiam. Będzie to wypoczynek nad morzem” – zdradziła swoje plany na zasłużoną regenerację.