Maja Chwalińska rezygnuje po koszmarze. Koniec złudzeń na Wimbledonie

Maja Chwalińska w dramatycznych okolicznościach pożegnała się z wielkoszlemowym Wimbledonem. W pierwszej rundzie prowadziła 6:2, 5:2 z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii, ale ostatecznie przegrała mecz w trzech setach. Kontuzja stawu skokowego i problemy zdrowotne zmusiły Polkę do podjęcia radykalnej decyzji o wycofaniu się także z gry podwójnej.

Maja Chwalińska z opuszczoną głową, niosąca torbę tenisową i ręcznik z napisem WIMBLEDON, opuszcza kort. Obok widoczny kamerzysta. Tenisistka doświadczyła koszmaru na Wimbledonie, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Polsat Sport/ Youtube
  • Maja Chwalińska przegrała z problemami zdrowotnymi w 1. rundzie Wimbledonu.
  • Polka dzień po porażce wycofała się także z rywalizacji deblowej.
  • Tenisistka podziękowała kibicom, przyznając że to nie tak miało wyglądać.

Po koszmarze na Wimbledonie pilny komunikat o Mai Chwalińskiej

Maja Chwalińska przystąpiła do londyńskiej rywalizacji tuż po sukcesie, jakim był finał Roland Garros. Dzięki "dzikiej karcie" zagrała jako turniejowa "20" i na początku zmierzyła się z Mananchayą Sawangkaew. Polska zawodniczka zdecydowanie kontrolowała spotkanie i w decydującym momencie, prowadząc 6:2, 5:2, miała piłkę na wagę zwycięstwa. Nagle jednak doszło do niefortunnego upadku, w wyniku którego skręciła staw skokowy. Interwencja medyczna okazała się niewystarczająca, ponieważ doszły do tego kolejne komplikacje. Ostatecznie pojedynek zakończył się zwycięstwem reprezentantki Tajlandii wynikiem 2:6, 7:5, 6:2.

Iga Świątek we łzach na Wimbledonie. Niespodziewany horror obrończyni tytułu

- Skurcze, które tutaj mnie spotkały, nigdy mi się nie zdarzyły w takiej skali, bardzo mnie ograniczyły. Myślę, że to stres, zmiana nawierzchni oraz fakt, jak intensywnie wyglądały ostatnie tygodnie - wyjaśniła swój dramat na korcie Maja Chwalińska.

Porażka w grze pojedynczej postawiła pod znakiem zapytania dalsze plany tenisistki. Wielu zastanawiało się nad jej startem w deblu, gdzie miała rywalizować u boku Sinji Kraus z Austrii. Wtorkowy komunikat nie pozostawił jednak cienia nadziei. Oficjalnie potwierdzono, że duet nie pojawi się na korcie. Chwalińska postanowiła osobiście odnieść się do całej tej sytuacji w mediach społecznościowych.

"Nie taki Wimbledon sobie wyobrażałam, ale taki jest czasem tenis. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, naprawdę to doceniam" - napisała, skupiając się teraz na czasie na odpoczynek i rehabilitację.

Maja Chwalińska - quiz wiedzy o tenisistce
Pytanie 1 z 10
1. W jakim mieście urodziła się Maja Chwalińska?