W USA kończy się cierpliwość do Roberta Lewandowskiego
Ostatniego gola w rozgrywkach Major League Soccer Robert Lewandowski celebrował ponad miesiąc temu, dokładnie 10 września. W kolejnych meczach widać u niego przede wszystkim rosnącą irytację, brak precyzji i całkowitą bezradność. Sytuację pogorszył dodatkowo ostatni mecz wyjazdowy, w którym jego drużyna mierzyła się z Atlantą United. Zespół Chicago Fire zanotował co prawda zwycięstwo 3:2 po bardzo emocjonującym starciu, jednak polski gwiazdor niespecjalnie przyczynił się do osiągnięcia tego celu.
Mecz Legii z Lechem opóźniony przez kibiców. Potężne racowisko!
Największa postać w zespole z Chicago została zmieniona przez trenera w 69. minucie rywalizacji. Chociaż "Lewy" wyglądał na zdziwionego takim ruchem, jego gra nie dawała szkoleniowcowi powodów, aby trzymać go na boisku dłużej. Aktualną formę kapitana biało-czerwonych skomentował na antenie Kanału Sportowego znawca tamtejszych rozgrywek, Adam Kotleszka.
– Robert Lewandowski nie uczestniczył przy żadnej z trzech bramek Chicago. Zszedł z boiska w 69. minucie i był nieco zdziwiony tą zmianą, ale ja wcale się nie dziwię. Widziałem wszystkie mecze Lewego w MLS i to był jeden z jego najsłabszych występów. O ile słabszą dyspozycję w początkowych meczach w lipcu tłumaczyłem tym, że dopiero dołączył do zespołu, o tyle teraz jest w tej ekipie już od trzech miesięcy. Mówimy o piłkarzu, który powinien być już zgrany z drużyną – ocenił stanowczo ekspert.
Cierpliwość wobec byłego snajpera takich potęg jak Bayern Monachium czy FC Barcelona zaczyna się kończyć również po drugiej stronie oceanu.
Thibaut Courtois nie zagra w El Clasico. Zaskakująca absencja
Lewandowski w Chicago to błąd?!
Dziennikarze w Ameryce, którzy jeszcze niedawno bardzo ciepło przyjmowali przyjazd tak uznanego piłkarza do ligi, obecnie coraz głośniej podważają sens tego ruchu transferowego. Zdecydowanych słów pod adresem Polaka użył Ignacio Ravagnan, oceniając dyspozycję gracza z numerem 9:
Pozyskanie Roberta Lewandowskiego przez Chicago Fire zaczyna wyglądać na błąd - stwierdził. - Eksperyment z Lewandowskim w Chicago nie przynosi na razie rezultatów, jakich oczekiwali kibice. Napastnik sprawia wrażenie mniej skutecznego i mniej zdecydowanego pod bramką niż w poprzednich latach.
Jeżeli Robert Lewandowski nie wróci w najbliższym czasie do zdobywania bramek, jego pozycja wielkiej postaci w amerykańskiej piłce może zamienić się w miano jednego z największych niewypałów transferowych ostatnich lat w całych rozgrywkach.