Karol Nawrocki ułaskawił "Starucha". Lider kibiców Legii wraca na trybuny

2026-08-03 18:34

Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił Piotra "Starucha" Staruchowicza. Najbardziej znany lider kibiców warszawskiej Legii znów będzie mógł zasiąść na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej.

Karol Nawrocki w garniturze stoi obok mężczyzny z medalem. O ułaskawieniu lidera kibiców przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Kibitlewski Karol Nawrocki i ceremonia po finale Pucharu Polski

Prezydent ułaskawił "Starucha". Piotr Staruchowicz wraca na stadion Legii Warszawa

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o ułaskawieniu trzech osób, o czym w poniedziałek oficjalnie powiadomił Mateusz Kotecki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta. W tym elitarnym gronie znalazł się Piotr Staruchowicz, szerzej znany jako "Staruch", czyli rozpoznawalna postać, nierozerwalnie związana z ruchem kibiców stołecznej Legii.

Te rewelacje potwierdził również prawnik Staruchowicza, mecenas Krzysztof Wąsowski. Według przekazanych przez niego informacji prezydencki akt łaski oznacza natychmiastowe zdjęcie z jego klienta uciążliwego zakazu stadionowego.

– Mogę już potwierdzić, że Pan Prezydent Karol Nawrocki skorzystał z przysługującej mu „autonomicznej” prerogatywy prawa łaski także dzisiaj wobec drugiego mojego Mandanta (słynnego STARUCHA) i uwolnił go od tzw. zakazu stadionowego – napisał adwokat w mediach społecznościowych.

Kontrowersyjna przeszłość lidera kibiców Legii. Apele o akt łaski poskutkowały

O sprawie "Starucha" zrobiło się głośno kilka miesięcy temu, kiedy to otwarcie zaapelował do głowy państwa o skorzystanie z prezydenckich prerogatyw. Piotr Staruchowicz to bez wątpienia ikona środowiska kibicowskiego przy ulicy Łazienkowskiej, gdzie przez długi czas dyrygował dopingiem i budował swoją pozycję w świecie futbolowych fanatyków.

Przeszłość lidera kibiców nie jest jednak krystaliczna. Głośnym echem odbiły się wydarzenia z 2010 roku, gdy podczas minuty ciszy ku czci zmarłego Jana Wejcherta, współwłaściciela klubu, Staruchowicz krzyknął w stronę Mariusza Waltera „Jeszcze jeden, jeszcze jeden!”. Ten bulwersujący incydent zakończył się wyrzuceniem go z trybun oraz nałożeniem przez klub dwuletniego zakazu stadionowego.

Wyroki i problemy z prawem. Dlaczego "Staruch" nie mógł kibicować?

Później "Staruch" również nie unikał konfliktów z prawem. Na koncie ma wyroki za uderzenie w twarz byłego zawodnika warszawskiego klubu Jakuba Rzeźniczaka oraz za udział w pobiciu sympatyka Polonii Warszawa. Warto dodać, że środowisko kibicowskie, z którym utożsamia się Staruchowicz, często znajdowało się na celowniku służb śledczych ze względu na podejrzenia o powiązania z grupami przestępczymi.

Pod koniec ubiegłego roku "Staruch" zamieścił w sieci wyjaśnienie swojej absencji na meczach ukochanej drużyny. Wyjawił wtedy, że lubelski sąd nałożył na niego dwuletni zakaz stadionowy za „przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności”.

Dzisiejsza decyzja prezydenta Nawrockiego ostatecznie unieważnia tę karę. Piotr Staruchowicz znowu będzie mógł bez przeszkód wspierać swoją drużynę prosto z trybun.