Ewa Swoboda zdobyła srebro
W biegu na 100 metrów podczas lekkoatletycznych Mistrzostw Europy w Birmingham, Ewa Swoboda zdobyła srebrny medal. Brytyjka Amy Hunt zwyciężyła z czasem 11,00 sekundy, wyprzedzając Swobodę o zaledwie 0,02 sekundy. Belgijka Delphine Nkansa zajęła trzecie miejsce, poprawiając swój rekord życiowy na 11,06 sekundy. Tuż za podium znalazła się Szwajcarka Geraldine di Tizio-Frey z wynikiem 11,07 sekundy.
Reakcje Ewy Swobody po zdobyciu medalu
"Wróciłam tam, gdzie chciałam być. Dajcie się pocieszyć tym srebrem. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy we mnie zwątpili i nie wierzyli. To dzięki wam znów tu jestem," powiedziała Swoboda. Podziękowała również swoim rodzicom i trenerce, podkreślając ich rolę w jej sukcesie. "Dziś znów mam srebro, to duża rzecz," dodała.
Myślę, że to w większości jest zasługa trenerki. Ona wie, co robi. Wszystko się spięło w tym sezonie. Ja jestem spokojna, jestem szczęśliwa. Praca została wykonana. Były jakieś przeszkody, ale zawsze są, nie może być za fajnie. Nic tylko się cieszyć i pracować dalej, żeby było jeszcze lepiej - wskazała Swoboda.
Polskie osiągnięcia w sztafecie mieszanej
Polska sztafeta mieszana 4x400 metrów, w składzie Maksymilian Szwed, Alicja Wrona-Kutrzepa, Remigiusz Zazula i Natalia Bukowiecka, zajęła czwarte miejsce. Norwegia triumfowała, ustanawiając rekord czempionatu z czasem 3.09,62. Wielka Brytania i Holandia zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce. Polacy ukończyli bieg z wynikiem 3.12,07.
"To dobre miejsce. Zrobiliśmy wszystko, co tylko się dało," powiedziała Bukowiecka, która na ostatniej zmianie wyprowadziła polski mikst z szóstego na czwarte miejsce. Jej słowa potwierdzili również Wrona-Kutrzepa i Zazula.
Inne polskie występy na ME
Kulomiot Konrad Bukowiecki zajął siódme miejsce, a Szymon Mazur był jedenasty. Włoch Leonardo Fabbri obronił tytuł, zdobywając złoto. Srebrny medal przypadł jego rodakowi Zane Weir, a brąz zdobył Szwed Wictor Petersson. Bukowiecki uzyskał wynik 20,38 metra.
"Jestem po prostu cienki. Na treningach pcham o wiele dalej, a nie umiem tego zrobić na zawodach. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie. To już chyba jest przypadek nie dla psychologa sportowego, ale dla psychiatry," mówił rozżalony Bukowiecki.
Anita Włodarczyk i Aleksandra Śmiech awansowały do finału rzutu młotem. Najlepsza w eliminacjach była Dunka Katrine Koch Jacobsen. Włodarczyk, najbardziej doświadczona zawodniczka w polskiej reprezentacji, ma na swoim koncie sześć medali mistrzostw Europy.
"To będzie nowe rozdanie. Zapominamy o tym co dzisiaj, bo nie tylko ja, ale wiele dziewczyn się męczyło. Sądzę, że na medal będzie potrzebny rzut powyżej 74 metrów," powiedziała trzykrotna mistrzyni olimpijska Włodarczyk.
Źródło PAP.