Donald Trump staje w obronie szefa FIFA. Jaka przyszłość czeka Gianniego Infantino?

Prezydent USA Donald Trump stanął w obronie szefa światowej federacji piłkarskiej. We wtorkowym wpisie polityk stanowczo podkreślił, że ewentualne zwolnienie prezydenta FIFA byłoby fatalnym błędem. Gianni Infantino zmaga się obecnie z ogromną presją środowiska sportowego po nieudanej próbie prywatyzacji praw do najważniejszych turniejów.

Skórzana piłka na murawie stadionu. O wsparciu Donalda Trumpa dla szefa FIFA przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Stara skórzana piłka nożna leży na murawie pustego stadionu sportowego.

Donald Trump wspiera obecnego prezydenta FIFA

Amerykański przywódca opublikował we wtorek stanowczy wpis na platformie społecznościowej Truth Social. Skupił się w nim na sytuacji, w jakiej znalazła się obecnie Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej. Według niego zmiana na najwyższym stanowisku przyniosłaby katastrofalne skutki dla całej dyscypliny. Zwolnienie obecnego szefa mogłoby negatywnie wpłynąć na organizację przyszłych turniejów. Szwajcarski działacz zarządza organizacją nieprzerwanie od 2016 roku, a wcześniej przez szesnaście lat pracował w UEFA.

„FIFA popełniłaby straszny błąd, gdyby chociaż rozważała zastąpienie prezydenta Gianniego Infantino. Jest on fantastyczny, właśnie przewodniczył najbardziej udanym mistrzostwom świata w historii, które były czterokrotnie lepsze niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli odejdzie, to (ta impreza - PAP) nigdy nie będzie już tak udana i tak dochodowa” - napisał Trump.

Dziennikarze agencji AFP szybko zwrócili uwagę na głębszy kontekst polityczny wtorkowego oświadczenia. Słowa poparcia stanowią potwierdzenie silnych więzi łączących obu liderów. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej, w grudniu 2025 roku specjalnie dla amerykańskiego przywódcy utworzono nową nagrodę. Szwajcarski działacz wręczył mu wówczas historyczną Nagrodę Pokojową FIFA. To właśnie te zażyłe relacje stały się jednym z powodów rosnącej krytyki ze strony środowiska piłkarskiego.

Dlaczego pozycja Gianniego Infantino słabnie?

Głównym powodem problemów szwajcarskiego działacza stały się kontrowersyjne plany biznesowe federacji. Chciał on doprowadzić do częściowej prywatyzacji zarządzania prawami do największych globalnych turniejów piłkarskich. Część udziałów w tym zyskownym przedsięwzięciu miał nabyć fundusz pośrednio powiązany z prezydentem USA. Taki pomysł spotkał się z natychmiastowym i bardzo stanowczym sprzeciwem najważniejszych organizacji kontynentalnych. Środowisko sportowe odebrało to jako próbę zawłaszczenia najcenniejszych aktywów dyscypliny.

Przeciwko planom prywatyzacji solidarnie wystąpiły największe organizacje odpowiedzialne za rozwój futbolu. Oficjalne protesty zgłosiły europejska UEFA, amerykańska CONCACAF oraz azjatycka konfederacja AFC. Pod wpływem tak zmasowanego oporu szef światowej federacji musiał ostatecznie zrezygnować ze swojego nowatorskiego projektu. Mimo wycofania się z kontrowersyjnych planów nie zdołał on jednak uspokoić nastrojów. Krytyka pod jego adresem wciąż nie słabnie, a jego dalsza przyszłość pozostaje niepewna.