Największe objawienie zimowych zmagań we Włoszech jest już w ojczyźnie. Po zdobyciu trzech krążków olimpijskich młody zawodnik we wtorek był już w Polsce, a kolejny dzień spędził na oficjalnych uroczystościach w Bielsku-Białej oraz Bystrej. Intensywny czas świętowania sukcesów nie oznacza jednak końca sezonu. Wszystko wskazuje na to, że już w najbliższą niedzielę Tomasiak powalczy o tytuł mistrza Polski.
Kacper Tomasiak powitany jak król. Adam Małysz wręczył mu bezcenny talizman
Intensywne plany Kacpra Tomasiaka
Informacje o planach startowych kadrowiczów przekazał najpierw za pośrednictwem mediów społecznościowych dziennikarz Eurosportu.
"Dwóch Polaków wystartuje w zawodach Pucharu Kontynentalnego w skokach w Iron Mountain: Maciej Kot i Jakub Wolny mają cztery konkursy, by zdobyć kwotę na koniec Pucharu Świata. Wszyscy inni skaczą w niedzielę w Mistrzostwach Polski" - napisał Kacper Merk na portalu X.
Doniesienia te znalazły potwierdzenie w komunikacie Polskiego Związku Narciarskiego. Do Stanów Zjednoczonych na zawody niższej rangi poleci jedynie dwójka biało-czerwonych. Reszta grupy, w tym medaliści olimpijscy, stawi się na obiekcie imienia Adama Małysza w Wiśle. Krajowy czempionat będzie jednocześnie wewnętrznymi eliminacjami. Trener Maciej Maciusiak musi wyłonić skład na loty narciarskie w Bad Mitterndorf, które zaplanowano na przełom lutego i marca. Do Austrii pojedzie pięciu skoczków.
Kalendarz startowy 19-latka pozostaje niezwykle napięty. Tuż po wznowieniu rywalizacji w Pucharze Świata rozpoczną się mistrzostwa świata juniorów w norweskim Lillehammer. Co ciekawe, przed sensacyjnymi sukcesami we Włoszech, to właśnie impreza w Skandynawii miała być głównym celem sezonu dla Tomasiaka. Wiele wskazuje na to, że multimedalista olimpijski wystąpi również w tych zawodach, walcząc o kolejne trofea w swojej kategorii wiekowej.