Trudny początek i imponujący powrót Polki
Poniedziałkowe spotkanie w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Pekinie trwało dwie godziny i 40 minut. Iga Świątek w drugim secie przegrywała z Donną Vekić już 2:5, jednak zdołała odwrócić losy meczu i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Było to piąte starcie obu tenisistek i piąta wygrana Polki, choć poprzedni pojedynek odbył się ponad trzy lata temu.
Chorwatka, sklasyfikowana na 30. miejscu w turniejowej drabince, w pierwszym secie prezentowała świetną dyspozycję przy własnym podaniu. Obroniła tylko jednego break pointa, a kluczowe przełamanie w trzecim gemie pozwoliło jej wygrać inauguracyjną partię. Warto dodać, że Vekić ma na swoim koncie m.in. srebrny medal igrzysk olimpijskich w Paryżu (2024) oraz półfinał Wimbledonu z tego samego roku.
Kluczowy tie-break i dominacja w trzecim secie
W drugiej partii Vekić kontynuowała dobrą grę i po dwóch przełamaniach wyszła na prowadzenie 5:2. Serwując na zwycięstwo w całym spotkaniu, po raz pierwszy oddała podanie, co pozwoliło Świątek na zmniejszenie strat. Przy stanie 5:4 Chorwatka miała kolejną szansę na zakończenie meczu, ale ponownie zawiódł ją serwis.
O losach drugiej partii zadecydował tie-break, w którym Iga Świątek zagrała perfekcyjnie, zwyciężając do zera (7-0). W decydującym, trzecim secie wyrównana walka trwała tylko do stanu 2:2. Cztery następne gemy padły łupem Polki, co przypieczętowało jej awans. W walce o ćwierćfinał zmierzy się z rozstawioną z numerem 10 Amerykanką Ivą Jovic lub Kamillą Rachimową z Uzbekistanu. Świątek jest jedyną Polką, która pozostała w turnieju po odpadnięciu Katarzyny Kawy, Magdy Linette, Mai Chwalińskiej i Magdaleny Fręch.