Spis treści
Dramat na rzece Jangcy. Bartłomiej Marszałek nie pojedzie w wyścigu
Polski reprezentant w sportach motorowodnych, Bartłomiej Marszałek, doświadczył niebezpiecznego wypadku w trakcie przygotowań do zawodów Formuły 1 H2O. Incydent ten, do którego doszło na rzece Jangcy, odbił się szerokim echem w środowisku wyścigowym na całym świecie.
Pilotowany przez niego pojazd wodny "Malwinka" wykonał podwójne salto. Sytuacja miała miejsce, gdy prędkościomierz wskazywał 212 km/h. Chociaż zawodnik uniknął poważnych kontuzji, to jednak to zdarzenie uniemożliwiło mu start i negatywnie wpłynęło na jego pozycję w rankingu generalnym.
Przeczytaj także: Karol Nawrocki zaskoczył ubiorem na treningu bokserskim. Internauci zwrócili uwagę na buty
Oprócz rywalizacji sportowej, przed Polakiem stoją również trudne wyzwania osobiste. Przedstawiamy szczegóły tego groźnego wypadku oraz zmagania Marszałka poza torem.
Rywalizacja w ramach motorowodnej Formuły 1 H2O toczyła się w miejscu, gdzie rzeka Jangcy wpada do Oceanu Spokojnego. Przed rozpoczęciem zawodów Marszałek zajmował trzecie miejsce w klasyfikacji ogólnej. Wypadek podczas treningu uniemożliwił mu udział w sprincie, za który przyznawano punkty. Zawodnik wciąż jednak liczył na to, że uda mu się wystartować w głównym wyścigu.
Miałem konsultację z neurologiem. Jest lepiej, ale czuję się trochę słabo. Pewnie też doszło do wstrząśnienia mózgu. A jeszcze naprawa łódki, nad którą pracuje zespół. Nie wiem, czy żywice klejące części kadłuba wyschną na tyle, żeby łódka się nie rozpadła.
Wypadek Bartłomieja Marszałka. Łódka "najkrótsza w stawce"
Mimo że sportowiec nie odniósł groźnych obrażeń, zespół medyczny nie pozwolił mu na udział w zawodach. Decyzję tę podyktował również stan uszkodzonej maszyny, który nie zapewniał bezpieczeństwa.
Po raz pierwszy zdarzył mi się taki wypadek. Był pech i był skutek podjętego ryzyka. Moja łódka jest najkrótsza w stawce rywali, a przez to bardzo szybka. To taki „zestaw do wygrywania”, ale bardzo agresywny, jak nabity rewolwer. Tym razem ryzyko się nie opłaciło.
W wyniku nieobecności w sprincie reprezentant Polski osunął się z trzeciej na piątą lokatę w zestawieniu ogólnym. Po rozegraniu Grand Prix zajmuje już siódme miejsce. Sezon zakończy się jednym wyścigiem - GP Szardży, zaplanowanym na 20 grudnia.
Wkrótce przed Bartłomiejem Marszałkiem stoi jeszcze jedno zadanie – jak co miesiąc wyruszy do Houston w stanie Teksas. Celem podróży jest zdobycie specjalistycznego lekarstwa dla swojej córki Malwinki. Syrop ten spowalnia rozwój jej schorzenia, znanego jako zespół Retta.
Cały czas się o nią martwię i czekam chwili, gdy będzie mogła przejść terapię genową. A teraz odmawiam nowennę pompejańską do Matki Bożej