Spis treści
Drony FPV na Igrzyskach 2026 – innowacje w transmisji
Drony FPV (z widokiem z pierwszej osoby) zdominowały stoki podczas igrzysk w północnych Włoszech, ścigając narciarzy z prędkością do 120 km/h, a także lodowe tory w pogoni za saneczkarzami i bobsleistami. Zapewniają kibicom, oglądającym zawody w telewizji, innowacyjne ujęcia i kąty, które pozwalają być widzom bliżej akcji. Ta zaawansowana technologia transformuje doświadczenie oglądania.
Na stokach i torach towarzyszy im jednak charakterystyczny wysoki dźwięk. Organizatorzy olimpijskiej imprezy poinformowali, że zawodnicy i widzowie na trybunach mają różny poziom wrażliwości i niektórzy mogą być zaniepokojeni obecnością dronów. Dotychczas brak jest dowodów na negatywny wpływ dronów na wyniki sportowe.
"Postrzegamy to jako ewolucję sportu. Dokładamy wszelkich starań, aby zapewnić jak najlepsze wrażenia wizualne, zarówno na stadionie, jak poza nim. Uważamy, że drony nie wpływają znacząco na występy sportowców. Zbadaliśmy to, aby upewnić się, że tak nie jest. Być może niektórzy są bardziej wrażliwi niż inni" - powiedział dyrektor sportowy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Pierre Ducrey podczas konferencji prasowej.
"Staramy się upewnić, że sposób, w jaki ulepszamy transmisję z igrzysk, nie będzie przeszkodą dla występów sportowców" - dodał.
Czy hałas dronów FPV rozprasza sportowców?
Drony były używane podczas poprzednich zawodów olimpijskich, w tym w Paryżu w 2024 roku, ale po raz pierwszy są tak powszechne podczas telewizyjnego relacjonowania. Dotyczy to zwłaszcza sportów ślizgowych, gdzie latają zaledwie centymetry za zawodnikami, gdy ci pędzą po torze. Technologia ta zapewnia niezwykłą dynamikę obrazu.
Chociaż operatorzy dronów są chwaleni za umiejętność sterowania maleńkimi, latającymi kamerami z taką prędkością, niektórzy widzowie twierdzą, że hałas rozprasza. Jeden z dronów rozbił się podczas pierwszego treningu zjazdowego, pozostawiając na trasie odłamki. Incydent ten podkreśla znaczenie bezpieczeństwa w tego typu transmisjach. Igrzyska w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo potrwają do 22 lutego.
"Przetestowaliśmy drony przed zawodami, wysłuchaliśmy opinii społeczności sportowców, aby upewnić się, że nie wpływają na ich wyniki, nie przeszkadzają im w żaden sposób" - powiedziała dyrektor sportowa Milano Cortina Games Anna Riccardi.
"Każdy sportowiec ma inny poziom wrażliwości, świadomości i umiejętności radzenia sobie z innowacjami. Jak dotąd nie otrzymaliśmy żadnych skarg, które mogłyby doprowadzić do zaprzestania korzystania z dronów w przyszłości" - dodała.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.