Interwencja policji przy ulicy Onyksowej
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w zaroślach znajdujących się przy ulicy Onyksowej w Lublinie. Służby otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że doszło tam do ugodzenia nożem mężczyzny, dlatego dyżurny natychmiast skierował na miejsce policjantów. Funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Lublinie po przyjeździe pod wskazany adres zauważyli 54-latka, który posiadał ranę ciętą lewego ramienia. Mundurowi ustalili, że poszkodowany był nie tylko kłuty nożem, ale sprawcy dodatkowo go bili oraz kopali.
Hospitalizacja 54-letniego mężczyzny
Ranny 54-latek otrzymał niezbędną pomoc od wezwanych na miejsce służb ratunkowych. Zespół Ratownictwa Medycznego podjął decyzję, że mężczyzna zostanie zabrany do szpitala w celu hospitalizacji. Policjanci niezwłocznie przystąpili do poszukiwania osób odpowiedzialnych za ten atak. Jeszcze tego samego dnia, 10 sierpnia 2026 roku, funkcjonariuszom udało się zidentyfikować oraz namierzyć osoby podejrzane o dokonanie tego przestępstwa.
Zatrzymanie sióstr na dworcu w Lublinie
Sprawczyniami okazały się 41-letnie siostry bliźniaczki, które zostały zatrzymane przez kryminalnych z 7. komisariatu przy wsparciu wywiadowców. Do ujęcia kobiet doszło na dworcu PKS w Lublinie, gdzie siostry planowały już swoją ucieczkę z miasta. Z ustaleń policji wynika, że motywem ich działania była zemsta za wcześniejsze agresywne zachowanie 54-latka wobec jednej z sióstr. Po zebraniu materiału dowodowego policja i prokuratura skierowały do sądu wniosek o zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego.
Tymczasowy areszt i grożąca kara więzienia
Sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec obu kobiet tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. 41-latki odpowiedzą przed sądem za uszkodzenie ciała przy użyciu niebezpiecznego narzędzia oraz spowodowanie uszczerbku na zdrowiu mężczyzny. Standardowo za to przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sytuacja jest jednak trudniejsza dla jednej z sióstr, ponieważ będzie ona odpowiadać w warunkach recydywy, co oznacza, że może spędzić w więzieniu nawet 12 lat.
Źródło: Policja.pl