Iga Świątek w półfinale WTA Toronto. Z kim zagra Polka

Iga Świątek pokonała Dianę Sznajder 6:2, 6:1 i pewnie zameldowała się w półfinale turnieju WTA Toronto. To niezwykle ważny krok dla polskiej zawodniczki w tych prestiżowych rozgrywkach na twardej nawierzchni. Teraz Iga Świątek ze spokojem czeka na wynik kolejnego meczu, który wyłoni jej ostateczną przeciwniczkę na kanadyjskich kortach.

Nogi tenisistki biegnącej po korcie. O sukcesie Igi Świątek w turnieju WTA Toronto przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Nogi tenisistki biegnącej po niebieskim korcie. W tle widać rakietę odbijającą żółtą piłkę.

Iga Świątek dominuje w WTA Toronto

Rozstawiona z numerem siódmym Polka miała wyraźną przewagę w trakcie całego poniedziałkowego spotkania. W ciągu zaledwie 64 minut gry ani razu nie musiała bronić break-pointa przed atakami rywalki. Pierwszą partię zakończyła dwoma szybkimi przełamaniami rozstawionej z piętnastym numerem Rosjanki. Z kolei w drugiej odsłonie triumfowała po trzykrotnym odebraniu serwisu, domykając mecz już przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Ostatecznie poniedziałkowe starcie zakończyło się zdecydowanym wynikiem 6:2, 6:1 dla reprezentantki Polski. Była to zaledwie druga oficjalna konfrontacja tych dwóch zawodniczek na światowych kortach. Poprzednim razem tenisistki zmierzyły się podczas prestiżowego turnieju w Madrycie w 2025 roku. W tamtym spotkaniu Polka również odniosła sukces, wygrywając trudny pojedynek w trzech setach w ramach 1/8 finału.

- Każdy ćwierćfinał jest trudny i ten także taki był, szczególnie biorąc pod uwagę sposób, w jaki ona podkręcała piłki, oraz warunki. Było bardzo wietrznie, więc czasem trudno było złapać rytm. W tym turnieju gram lepiej niż w większości innych w tym sezonie, doceniam możliwość rozegrania kolejnego meczu na tym stadionie, cieszę się, że tu jestem - powiedziała w wywiadzie na korcie była liderka światowego rankingu.

Kto zagra z Polką o finał?

Dla polskiej zawodniczki to zaledwie drugi w karierze awans do najlepszej czwórki imprezy z cyklu Canadian Open. Poprzednio ta sztuka udała jej się w 2023 roku, kiedy po zaciętej walce uległa późniejszej triumfatorce Jessice Peguli. O miejsce w tegorocznym finale powalczy z Jekateriną Aleksandrową lub Eliną Switoliną. Obecna forma stanowi jasną zapowiedź niezwykle wymagającego starcia na kanadyjskim obiekcie. Z Aleksandrową Polka ma bardzo korzystny bilans 6-2, natomiast ze Switoliną przegrała oba wcześniejsze tegoroczne mecze.

W głównej drabince turnieju rywalizowały także inne reprezentantki naszego kraju, szukając punktów do światowego rankingu. Niestety, ich zmagania zakończyły się na wczesnym etapie drugiej rundy zawodów. Maja Chwalińska, Magdalena Fręch oraz Magda Linette zostały wyeliminowane z dalszej gry w 1/32 finału. Wobec takich wyników siódma rakieta turnieju pozostała jedyną tenisistką z Polski z nadziejami na podniesienie cennego trofeum.

- To, jak gram, dodaje mi pewności siebie. Dobrze czuję się na korcie. Wiem, jak dużo trenuję, to też dobrze na mnie wpływa. Teraz to tylko kwestia tego, żeby mieć właściwe nastawienie każdego dnia, trzymać się rutyny, dawać z siebie wszystko - dodała Świątek.