Spis treści
- Biało-Czerwoni nie zagrają na mistrzostwach świata po bolesnej wpadce w decydującym starciu ze Szwedami.
- Brak kwalifikacji to potężny cios dla krajowej federacji, która ostatecznie nie otrzyma od międzynarodowych władz piłki 10,5 miliona dolarów (9 milionów za sam udział i 1,5 miliona na przygotowania).
- Choć podopieczni Jana Urbana prezentowali się lepiej na murawie, ulegli rywalom 2:3, tracąc decydującą bramkę w 88. minucie.
Kulesza liczy straty po meczu ze Szwecją. Związek przeszedł obok wielkiej fortuny
Sternik Polskiego Związku Piłki Nożnej ma pełne prawo odczuwać ogromną frustrację po przegranym boju o mundial. Absencja na najważniejszej imprezie globu to nie tylko sportowy zawód, lecz także potężna wyrwa w związkowym budżecie. Zwycięstwo i wywalczenie biletów na turniej gwarantowało wpłatę od światowej federacji 10,5 miliona dolarów. Z tej puli 9 milionów stanowiło honorarium za udział w fazie grupowej, a 1,5 miliona przeznaczono by na pokrycie kosztów przygotowań. Taki obrót spraw to bez wątpienia bolesny cios dla krajowej piłki. Związek stracił również szansę na ewentualne bonusy za wyjście z grupy, wyceniane na dodatkowe 2 miliony w amerykańskiej walucie. Warto przypomnieć, że triumfator całego turnieju zgarnie co najmniej 50 milionów dolarów, srebrny medalista - 33, a zdobywca trzeciego miejsca - 29. Zapadły ostateczne rozstrzygnięcia i polska strona nie zobaczy z tej puli ani grosza.
Koszmar w obronie i zaprzepaszczona szansa. Oceniamy Polaków po bolesnej porażce ze Szwecją
Dramat na boisku w Solnej. Polacy przeważali, ale ostatecznie polegli w końcówce
Bezpośrednie starcie obu ekip udowodniło, że Biało-Czerwoni potrafili narzucić własny styl gry i wyraźnie dominować nad przeciwnikiem, jednak to gospodarze wykazali się lepszą skutecznością pod bramką. Wynik spotkania otworzyła drużyna "Trzech Koron", na co niezwykle efektownym uderzeniem odpowiedział Nicola Zalewski, będący niekwestionowanym liderem naszej kadry tego wieczoru. Chwilę przed zejściem do szatni miejscowi piłkarze znów odskoczyli z wynikiem, ale Polacy zdołali zniwelować tę stratę po przerwie. Świetne podanie od Zalewskiego bezbłędnie wykończył Karol Świderski, dając nadzieję na korzystny rezultat. Niestety, dramat rozegrał się zaledwie dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Wtedy to Viktor Gyokeres ustalił wynik na 3:2. Triumfujący w tym pojedynku Szwedzi trafili do mundialowej grupy, w której przyjdzie im rywalizować z reprezentacjami Holandii, Japonii oraz Tunezji.