Spis treści
Przebieg meczu z Belgią i niewykorzystane karne
Reprezentacja Polski przegrała na wyjeździe z Belgią 0:1 w pierwszym meczu pierwszej rundy baraży o awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata w Brazylii. Jedyną bramkę spotkania zdobyła pod koniec pierwszej połowy Elena Dhont, po asyście Tessy Wullaert.
Wcześniej w pierwszej części gry obie drużyny nie wykorzystały rzutów karnych. Kinga Seweryn obroniła strzał z 11 metrów wykonywany przez Wullaert, natomiast po przeciwnej stronie boiska belgijska bramkarka powstrzymała próbę Ewy Pajor.
"Bardzo się cieszę z mojej pracy. Utrzymałam w grze naszą drużynę. W piłce nożnej przewaga jednej bramki to niedużo. W rewanżu jak wyjdzie nam jedna akcja, to zaczniemy od zera. Pomogłam na tyle, na ile mogłam. Jeśli jedna zawodniczka ma gorszy dzień, to druga musi ciągnąć drużynę. Dobrze się czułam i pomogłam swoimi interwencjami. Oczywiście nie jestem zadowolona z wyniku" - oświadczyła Seweryn na antenie TVP Sport.
"Zabrakło skuteczności pod bramką rywala. Dużo się działo. Nie wykorzystałyśmy rzutu karnego. Musimy pracować nad koncentracją. Myślę, że w kolejnym meczu powinno już wejść" - dodała.
Gdzie zostanie rozegrany decydujący mecz rewanżowy?
Biało-czerwone zachowują szanse na awans, a minimalna porażka oznacza, że wszystko rozstrzygnie się w Polsce. Rewanżowe spotkanie odbędzie się we wtorek w Gdańsku, gdzie drużyna gospodarzy powalczy o odrobienie strat.
Jeżeli polska kadra zdoła wyeliminować reprezentację Belgii, w drugiej rundzie baraży zmierzy się ze zwycięzcą dwumeczu Irlandia – Kazachstan. W pierwszym starciu tych zespołów Irlandki wygrały zdecydowanie aż 8:0, co stawia je w roli zdecydowanych faworytek do awansu.