Andrea Kimi Antonelli krok od tytułu mistrza świata. Włoskie media zachwycone 20-latkiem

Włoskie media są zachwycone 20-letnim kierowcą, którego nazywają prawdziwym fenomenem. Andrea Kimi Antonelli, jeżdżący w barwach Mercedesa, w niedzielę triumfował na torze w Austin w USA i tym samym przybliżył się do tytułu mistrza świata w Formule 1. Od ostatecznego sukcesu dzieli go już bardzo niewiele.

Czarno-turkusowy bolid Mercedesa na torze wyścigowym. O sukcesach Andrei Kimiego Antonellego przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Bolid Formuły 1 w srebrno-czarnych barwach pędzi po torze wyścigowym podczas wyścigu.

Dziewiąte zwycięstwo Włocha w sezonie

Lider klasyfikacji generalnej wygrał swój dziewiąty wyścig w tym sezonie i jest bardzo blisko zapewnienia sobie triumfu w mistrzostwach. Poniedziałkowe wydania włoskich gazet podkreślają, że przewidywana w Teksasie wielka fiesta została odłożona w czasie o tydzień. Choć na ostateczny sukces Antonelli musi poczekać, to mistrzowski tytuł ma praktycznie w kieszeni.

Dziennik „Tuttosport” na swojej okładce napisał: „Fantastyczny Kimi, masz już to w kieszeni”. Gazeta zaznaczyła jednak, że plany świętowania pokrzyżowali jego zespołowy partner George Russell oraz rodak Lewisa Hamiltona z Ferrari, przez co ostateczne rozstrzygnięcia poznamy podczas zbliżającego się wyścigu w Meksyku.

Dwa punkty do najmłodszego mistrza w historii

Z kolei „La Gazzetta dello Sport” wskazuje, że podczas następnego weekendu wyścigowego Włoch będzie potrzebował zaledwie niewielkiej zdobyczy punktowej. Wystarczą mu dwa punkty przewagi nad Russellem i jeden nad Hamiltonem, aby zostać najmłodszym mistrzem świata w całej historii Formuły 1. Sam zainteresowany zdaje sobie sprawę z wielkiej szansy i zamierza utrzymać koncentrację.

"Wiem, że jesteśmy bardzo blisko osiągnięcia tego niesamowitego celu, ale chcielibyśmy to zakończyć w wielkim stylu, odnosząc kolejne zwycięstwa, dlatego nadal będziemy dawać z siebie wszystko"

Włoskie media często wracają wspomnieniami do niezwykłej drogi, jaką przebył 20-latek na sam szczyt królowej sportów motorowych. Do szkoły w Casalecchio di Reno nieopodal Bolonii przynosił nietypowe zwolnienia z zajęć, usprawiedliwiając nieobecności „udziałem w wyścigu Formuły 1”.

Nauka w drodze i egzamin po Grand Prix Kanady

Antonelli musiał godzić karierę profesjonalnego kierowcy z edukacją szkolną. Przygotowywał się do klasówek i egzaminu maturalnego w trakcie podróży i w pokojach hotelowych. Mimo to nauczyciele oceniali go jako niezwykle sumiennego ucznia.

Egzamin maturalny zdawał w czerwcu 2025 roku, zaraz po powrocie z weekendu o Grand Prix Kanady. Musiał nawet prosić komisję o wcześniejszy termin egzaminu ustnego, by zdążyć na kolejne zmagania na torze. Był zadowolony, że mógł zdawać egzamin wspólnie z resztą klasy, a nie w trybie indywidualnym. Na części pisemnej pisał na temat szacunku, nawiązując do własnych przeżyć w świecie sportu.

Marzenie o zwycięstwach w Grand Prix i prawo jazdy

„La Gazzetta dello Sport” przypomniała historię z 2023 roku, kiedy to nowa nauczycielka ekonomii zapytała uczniów o ich marzenia. Siedzący w pierwszej ławce Andrea Kimi Antonelli odparł wówczas bez zastanowienia, że „chciałby wygrać Grand Prix Formuły 1”.

Co ciekawe, prawo jazdy zrobił dopiero w styczniu 2025 roku, mając już 18 lat, krótko przed swoim pierwszym startem w Formule 1. Do egzaminów z teorii i praktyki podchodził w San Marino niedaleko swojego miejsca zamieszkania. W jednym z udzielonych wywiadów śmiał się, że jazda z prędkością 30 kilometrów na godzinę okazała się dla niego niezwykle stresującym przeżyciem.

 

ROLKI