Spis treści
Zwycięstwo na Camp Nou zmienia układ sił w La Liga
Dziennikarze w Hiszpanii są zgodni, że niedzielne spotkanie dostarczyło kibicom wielu sportowych emocji. Eksperci podkreślają wysoki poziom rywalizacji i ogromne zaangażowanie obu zespołów. Podopieczni Hansiego Flicka mieli szansę na dziesiąte z rzędu zwycięstwo na początku sezonu. Plany te pokrzyżowali jednak goście z Madrytu, którzy zaprezentowali niesamowitą skuteczność.
Zespół prowadzony przez Jose Mourinho zagrał bardzo solidarnie i wykazał się potężną koncentracją. Zdaniem hiszpańskich stacji radiowych powrót portugalskiego szkoleniowca na stadion w Barcelonie po trzynastu latach okazał się wybitnie udany. Wśród zawodników wyróżniono zwłaszcza Jude'a Bellinghama oraz obrońcę Marca Cucurellę. Ten ostatni stwarzał liczne zagrożenia, operując aktywnie na lewym skrzydle boiska.
„Już dawno nie widzieliśmy w klasyku tak dużego tempa gry oraz tak ogromnego zaangażowania w mecz z obu stron. Ten pojedynek jest tym, który będzie wspominany latami”
Kto został ostatecznym bohaterem hiszpańskiego klasyka?
Rywalizacja w dużej mierze skupiła się na najlepszych strzelcach ligowych obu drużyn. Francuski napastnik Kylian Mbappe otworzył wynik spotkania, bezlitośnie wykorzystując nieumiejętne wybicie piłki przez Gerarda Martina. Niedługo później Brazylijczyk Raphinha precyzyjnym strzałem zdołał doprowadzić do remisu 1:1. Mecz do samego końca trzymał w wielkim napięciu i dostarczał kibicom wrażeń.
O ostatecznym triumfie gości zadecydowała pełna dramaturgii końcówka spotkania na stadionie rywala. Szybki atak prawym skrzydłem pozwolił Kylianowi Mbappe na zdobycie decydującej bramki. Mimo wczorajszej porażki Barcelona wciąż utrzymuje pozycję lidera w tabeli ligowej z dorobkiem dwudziestu siedmiu punktów. Za nią plasują się Atletico Madryt oraz Real, ze stratą odpowiednio dwóch i trzech punktów.
„Mbappe uciszył Camp Nou”