Mistrzostwa świata 2026. Absurdalna sytuacja przed meczem Austria - Algieria
Turniej o miano najlepszej piłkarskiej reprezentacji globu wystartował 11 czerwca. Zmagania zainaugurowało spotkanie, w którym reprezentacja Meksyku gładko pokonała zespół z Republiki Południowej Afryki. Kolejne starcia dostarczyły kibicom wielu wrażeń, w tym zjawiskowych trafień, dyskusyjnych werdyktów sędziowskich oraz zaskakujących rozstrzygnięć, czego doskonałym przykładem jest sensacyjny remis 0:0 reprezentacji Hiszpanii z Republiką Zielonego Przylądka. Tegoroczny mundial to historyczny moment, ponieważ na boiskach oglądamy aż czterdzieści osiem reprezentacji. Do kolejnego etapu, czyli 1/16 finału, przepustkę wywalczą ostatecznie trzydzieści dwa zespoły. Taki format oznacza, że obok dwóch czołowych kadr z każdej grupy, w fazie pucharowej zamelduje się także osiem najlepszych drużyn z trzecich lokat. Regulamin wprowadził jednak pewien zamęt, ponieważ w niektórych przypadkach o wiele bardziej korzystne staje się zajęcie trzeciego, a nie drugiego miejsca w grupie. Doskonałym przykładem tego sportowego kuriozum jest zbliżająca się rywalizacja Austriaków z Algierczykami w grupie J, która stanowi jawną karykaturę piłkarskiego święta.
Chorwacja wygrywa z Panamą na MŚ 2026. Zlatko Dalić zaniepokojony formą piłkarzy
Sytuacja w grupie J. Dlaczego Algieria i Austria mogą nie chcieć wygrać?
Triumfatorem w grupie J MŚ została już reprezentacja Argentyny, która bez problemu triumfowała w dwóch pierwszych starciach, wygrywając z Algierią 3:0 oraz z Austrią 2:0. Za wszystkie pięć trafień dla południowoamerykańskiej ekipy odpowiadał genialny Lionel Messi. Reprezentacje Austrii oraz Algierii zgromadziły dotychczas po trzy oczka, natomiast stawkę zamyka Jordania z zerowym dorobkiem punktowym. Teraz przed nami trzecia kolejka i decydujący bój między europejską a afrykańską ekipą. Sytuacja jest o tyle nietypowa, że żadnemu z tych zespołów... nie opłaca się sięgać po komplet punktów w decydującym starciu. Na tę anomalię w formacie rozgrywek zwrócił uwagę dziennikarz Michał Borkowski. „To nieironicznie może być jeden z ciekawszych meczów MŚ. 2 miejsce wpada na Hiszpanię, 3 może na Egipt, Kanadę, więc… nie warto zająć wyższego miejsca w tabeli. Algieria będzie grała o to, żeby nie wygrać. Austria będzie grała o to, żeby przegrać” – podsumował ekspert. Warto odnotować, że remisowy rezultat premiuje Austriaków awansem z drugiego miejsca, co jest efektem korzystniejszego bilansu bramkowego. Zgodnie z turniejową drabinką, wicelider grupy J zmierzy się w następnej fazie z triumfatorem grupy H, a ten tytuł najprawdopodobniej przypadnie Hiszpanom. Z kolei ekipa z trzeciej pozycji, o ile awansuje z puli najlepszych drużyn z tych lokat, trafi na Stany Zjednoczone, bądź na wygranych z grup B, G lub L. Przy odrobinie szczęścia może to oznaczać rywalizację z dużo słabszym Egiptem lub Kanadą.
Wygrana reprezentacji Kolumbii na MŚ 2026. Jak padła kluczowa bramka?