- Poseł wskazuje, że sklepy często eksponują cenę promocyjną, ukrywając jednocześnie regularny koszt jednego produktu.
- W niektórych przypadkach okazuje się, że cena za sztukę w promocji jest wyższa niż standardowa cena jednostkowa.
- W interpelacji pojawiły się pytania o kontrole UOKiK oraz propozycje zaostrzenia przepisów chroniących konsumentów.
Mylące etykiety i ukryte ceny. Na czym polega problem z promocjami?
Poseł Michał Woś skierował do ministra finansów i gospodarki interpelację w sprawie praktyk stosowanych przez sieci handlowe przy promocjach wielosztukowych. Jak zauważa, do jego biura poselskiego trafiają liczne przykłady oznaczeń cenowych, które mogą wprowadzać konsumentów w błąd, szczególnie w przypadku ofert typu „kup 3” czy „drugi produkt taniej”.
Zdaniem posła problem dotyczy dwóch głównych sytuacji. Po pierwsze, cena promocyjna za sztukę jest eksponowana w sposób dominujący, podczas gdy regularna cena jednostkowa jest ukryta lub mało czytelna. Po drugie, zdarza się, że wskazywana cena promocyjna za sztukę jest wyższa od regularnej ceny jednostkowej, co utrudnia świadome porównanie ofert i może stanowić przykład manipulacji.
Czy rząd wie o skali problemu? Poseł domaga się konkretnych danych
W związku z opisanymi nieprawidłowościami, poseł Woś pyta ministerstwo, czy prowadzi analizy dotyczące skali problemu mylącego prezentowania cen. Chce również wiedzieć, ile postępowań lub kontroli w tej sprawie przeprowadził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa w ciągu ostatnich trzech lat.
Kluczowe pytanie dotyczy także skuteczności obowiązujących przepisów. Autor interpelacji dopytuje, czy obecne prawo jest wystarczające, aby eliminować praktyki polegające na eksponowaniu ceny promocyjnej kosztem czytelności ceny regularnej za jedną sztukę produktu.
Polecany artykuł:
Proste zasady dla większej przejrzystości. Jakie zmiany proponuje poseł?
Michał Woś nie tylko diagnozuje problem, ale również pyta o możliwość wprowadzenia konkretnych zmian w przepisach. Sugeruje wprowadzenie obowiązku, aby cena regularna za jedną sztukę była zawsze prezentowana w sposób równie czytelny jak cena promocyjna. Chce też, aby sposób prezentacji cen przy promocjach wielosztukowych był jednolity i zrozumiały dla klienta.
W interpelacji padają dwie jednoznaczne propozycje. Po pierwsze, cena promocyjna za jedną sztukę nie może zasłaniać ani utrudniać odczytania regularnej ceny. Po drugie, cena promocyjna za jedną sztukę nie może być wyższa od regularnej ceny za jedną sztukę. Zdaniem posła takie rozwiązania zwiększyłyby przejrzystość rynku i ograniczyły możliwość manipulacji.
Poseł w swoim piśmie pyta również, czy są planowane dodatkowe wytyczne lub działania kontrolne wobec przedsiębiorców stosujących tego rodzaju praktyki.