Służby szykują się na trudną noc
- Obecnie najtrudniejsza sytuacja jest nie tylko na północy Polski, ale także od wczorajszego wieczora w województwie opolskim, śląskim, także w województwie łódzkim, no i oczywiście w województwie mazowieckim - powiedział Klimczak podczas konferencji prasowej na temat sytuacji pogodowej w kraju. Dodał, że służby przygotowują się do "trudnej nocy, ponieważ w godzinach wieczornych - według prognoz IMGW - będzie trudna sytuacja w związku z intensywnymi opadami oraz oblodzeniem dróg". Zaapelował, by podróżni zachowali ostrożność i jeżeli sytuacja na to pozwala, zrezygnowali z podróży.
Minister zwrócił uwagę, że szczególną ostrożność powinni zachować kierowcy poruszający się m.in. między Kołobrzegiem a Lęborkiem, na S6, Trasie Kaszubskiej oraz na drogach wojewódzkich i powiatowych na tym obszarze. - Ta sytuacja dynamicznie się zmienia, przed nami także bardzo trudna część przyszłego tygodnia - zaznaczył.
Szef resortu infrastruktury wskazał, że linia kolejowa 216 na odcinku Działdowo - Olsztyn została wyłączona z ruchu m.in. ze względu na przerwania sieci trakcyjnej. - Na drzewach wzdłuż linii jest bardzo dużo śniegu - podkreślił, dodając, że po raz pierwszy zastosowano tam metodę oczyszczania drzew ze śniegu podmuchem z wirnika śmigłowca. Wykorzystywany jest do tego policyjny śmigłowiec Black Hawk. Minister dodał, że na żadnym z polskich lotnisk nie ma żadnych utrudnień związanych z pogodą, mogą się zdarzyć jedynie "drobne opóźnienia" z powodu odladzania samolotów.
Mogą nadejść kolejne intensywne opady śniegu
Rzeczniczka prasowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek poinformowała na konferencji, że w połowie przyszłego tygodnia spodziewane jest nadejście niżu z rejonu Włoch, który będzie przemieszczał się południem Polski, południowym wschodem oraz wschodem i centrum kraju. Zwróciła uwagę, że może on przynieść bardzo intensywne opady śniegu.
Przypomniała, że dla całego kraju IMGW wydał ostrzeżenia w związku z oblodzeniem nawierzchni dróg i chodników. Do niedzieli dla wschodniej części województwa zachodniopomorskiego oraz dla części zachodniej województwa pomorskiego, wydano ostrzeżenia drugiego stopnia. W tych miejscach synoptycy przewidują lokalnie przyrost pokrywy śnieżnej ponad 40 cm. Intensywne opady śniegu prognozowane są też na południowym zachodzie kraju w rejonie Sudetów. Prasek dodała, że zarówno na północnym zachodzie, jak i na południu kraju pojawią się zawieje i zamiecie śnieżne. - Ta sytuacja potrwa przez najbliższe kilka dni - sprecyzowała.
Jaka jest sytuacja na drogach i kolei?
Na konferencji poinformowano również, że na drogach nie ma utrudnień. Przekazano, że w ostatniej dobie pracowało ponad 200 jednostek sprzętowych oraz że były to głównie działania prewencyjne. Zapewniono, że sprzęt jest gotowy i będzie pracował m.in. na autostradzie A2 w kierunku zachodnim, czy na S79. Podkreślono, że drogowcy są w gotowości, obserwują warunki pogodowe.
Członek zarządu PKP PLK Michał Gil poinformował na konferencji, że linie kolejowe w Polsce są przejezdne, z wyjątkiem linii Działdowo - Olsztyn, oraz że punktualność pociągów, które przyjeżdżają do stacji docelowej na godz. 15:30, wynosiła 91 proc. - Mogą zdarzać się punktowe problemy, główną przyczyną są warunki pogodowe i związane z tym usterki, bądź w torach, bądź usterki pojazdów szynowych, usterki taboru - mówił Gil. Zapewnił, że kolejarze starają się przy wsparciu służb państwowych oraz sztabów kryzysowych działać, pomagać i reagować adekwatnie do sytuacji. - Za każdym razem cel jest jeden - jak najszybsze przywrócenie ruchu, tak żeby pasażerowie mogli dotrzeć do celu - powiedział przedstawiciel PKP PLK.
Z kolei członek zarządu PKP Intercity Adam Wawrzyniak przekazał, że spółka przygotowuje się do wznowienia ruchu na szlaku do Olsztyna. - Wspólnie z zarządcą infrastruktury po zakończeniu prac dokonamy objazdu tej linii i będziemy przewracać tam nasze pociągi - zapowiedział. Dodał, że po analizie prognoz pogody na liniach kolejowych na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim przewoźnik wyda dodatkowe zalecenie dla maszynistów, aby ograniczyć prędkość w terenach zalesionych. - W razie, gdyby doszło do jakichś złamań drzew na linię kolejową, żeby ograniczyć wpływ tego typu zdarzeń na kursowanie pociągu i zapewnić jak największe bezpieczeństwo naszym pasażerom - zaznaczył.