„SAFE i co dalej…?” – kluczowe odpowiedzi
Eksperci zgromadzeni na wydarzeniu zorganizowanym przez Portal Obronny pochylili się nad przyszłością unijnego mechanizmu finansowego. Dyskusja toczyła się pod hasłem „SAFE i co dalej…?”, a głównym tematem były szanse oraz ryzyka związane z implementacją tego instrumentu dla rodzimej zbrojeniówki.
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy wzięła udział w specjalnej sesji pytań i odpowiedzi. Uczestnicy spotkania poruszali szereg wątków dotyczących strategicznego rozwoju przemysłu oraz procedur zakupowych, próbując ustalić realny wpływ programu na krajowy rynek.
Jedna z najciekawszych kwestii poruszonych podczas panelu dotyczyła możliwości finansowania rozwiązań technologicznych oraz medycznych, dedykowanych zarówno wojsku, jak i ludności cywilnej. Odpowiedź przedstawicielki rządu była jednoznaczna.
Regulacje programu SAFE - co określają?
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka wyjaśniła, że przepisy regulujące program SAFE precyzyjnie określają katalog dopuszczalnych zakupów. Wskazała, że rozporządzenie zawiera dwie konkretne kategorie produktów, które mogą zostać sfinansowane. Procedura weryfikacji zgłaszanych potrzeb jest rygorystyczna i opiera się na twardych danych zawartych w dokumentach unijnych, a nie na uznaniowości urzędników.
Nie znajdują się w rozporządzeniu, czyli nie są w gestii decyzji rządu czy umieścił to na liście, czy nie. Tylko dla nas właśnie to, o czym wam mówiłam: wojsko kładło na stół projekty MSWiA i wojska cyber, a myśmy prześwietlali to przez kryteria rozporządzenia SAFE te dotyczące własności, dotyczące 65%, ale też tego, czy mieszczą się w punkcie A i w punkcie B, w kategoriach produktów.