Miliardy na polską zbrojeniówkę. Pełnomocnik rządu o planach SAFE

2026-02-11 10:54

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podczas konferencji Portalu Obronnego „SAFE i co dalej…?” podsumowała sukcesy w negocjacjach dotyczących funduszy na obronność. Pełnomocnik rządu nie kryje, że tak duża skala inwestycji w polski przemysł może budzić niezadowolenie międzynarodowych koncernów i wschodnich sąsiadów.

Program SAFE to unijny mechanizm finansowy, którego zadaniem jest wspieranie potencjału obronnego państw członkowskich oraz stymulowanie rozwoju krajowego przemysłu strategicznego. Tematyka ta zdominowała konferencję „SAFE i co dalej…?”, w której uczestniczyła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka będąca pełnomocnikiem rządu do spraw Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy. Sobkowiak-Czarnecka omówiła dotychczasowe postępy w realizacji tego przedsięwzięcia.

Podczas swojego wystąpienia przypomniała trudną drogę negocjacyjną, jaką przeszedł ten projekt. Podkreśliła, że mimo początkowego sceptycyzmu wielu środowisk, udało się zapewnić, by znaczna część funduszy trafiła bezpośrednio do polskich zakładów.

- Polska prezydencja pokazała, że da się. Kiedy było kolejne zadanie, żeby mechanizmu SAFE dla Polski wynegocjować jak największe środki. Wielu mówiło nie da się. Wynegocjowaliśmy. Kiedy mówiliśmy, że stworzymy tą listę, tak, żeby większość pieniędzy została w polskim przemyśle zbrojeniowym. Słyszeliśmy nie da się. Dało się - podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.

Sobkowiak-Czarnecka odniosła się również do reakcji podmiotów zewnętrznych na tak znaczące wzmocnienie polskiego potencjału militarnego. Jej zdaniem, decyzje o alokacji funduszy, w tym przekazanie ponad 80 proc. środków do rodzimego przemysłu, mogły nie spodobać się zarówno wschodnim sąsiadom, jak i wielkim graczom na międzynarodowym rynku broni.

- Rozumiem, że tak ogromne środki, które zainwestujemy w polskie bezpieczeństwo, w polską obronność, mogą kogoś za wschodnią granicą denerwować. Rozumiem, że tak duża alokacja pieniędzy w polskim przemyśle zbrojeniowym nie alokował ponad 80% środków w polskim przemyśle zbrojeniowym. Rozumiem, że mogło to zdenerwować międzynarodowe koncerny. Ale my mieliśmy plan, który bardzo konsekwentnie realizujemy.

Przyszłość programu SAFE

Wydarzenie „SAFE i co dalej…?” stało się platformą wymiany doświadczeń dla administracji publicznej, sektora prywatnego oraz analityków bezpieczeństwa. Celem spotkania jest nie tylko prezentacja założeń programu, ale także wypracowanie mechanizmów wdrażania oraz określenie kierunków wsparcia dla krajowych przedsiębiorstw.