- W Polsce tradycyjna kolęda duszpasterska przechodzi modernizację, adaptując się do współczesnych realiów i oczekiwań wiernych.
- Niektóre parafie rezygnują z pobierania opłat podczas wizyt duszpasterskich, skupiając się na spotkaniu i modlitwie.
- Pojawiają się innowacyjne rozwiązania, takie jak wirtualne mapy kolędy, a nawet całkowita rezygnacja z jej tradycyjnej formy.
- Sprawdź, jak te zmiany wpływają na relacje między duchownymi a wiernymi i co naprawdę jest dziś najważniejsze w kolędzie.
Nowa forma kolędy w Polsce
Po Bożym Narodzeniu w polskich parafiach tradycyjnie rozpoczyna się kolęda, czyli wizyta duszpasterska w domach wiernych. Choć jej sens pozostaje niezmienny – wspólna modlitwa, błogosławieństwo domu i budowanie relacji – coraz więcej parafii decyduje się na modyfikację formy. Zmiany dotyczą zarówno sposobu zapraszania księży, jak i kwestii finansowych czy organizacyjnych.
Jeszcze kilka lat temu duchowni odwiedzali kolejno wszystkie mieszkania i domy na terenie parafii. Dziś w wielu miejscach kolęda odbywa się wyłącznie na zaproszenie wiernych, zgłaszane wcześniej w kancelarii lub przez internet. Coraz częściej pojawiają się także decyzje o rezygnacji ze zbierania ofiar podczas wizyty.
W tych parafiach w Polsce zrezygnowano z opłaty podczas wizyty duszpasterskiej
Na taki krok zdecydował się m.in. ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Koziegłowach w Wielkopolsce. Duchowny podkreśla, że od początku swojej posługi zależało mu, aby kolęda nie była kojarzona z pieniędzmi. – Jeśli ktoś chce złożyć ofiarę, może to zrobić w inny sposób, ale sama wizyta duszpasterska nie powinna budzić takich skojarzeń – tłumaczył w nagraniu opublikowanym w internecie. Jak zaznaczył, mimo braku „kopert” podczas kolędy, wsparcie finansowe parafii nie zmalało, a wręcz wzrosło.
Podobne rozwiązanie wprowadzono w parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Opolu. Tam ofiary będą zbierane podczas jednej, specjalnej kolekty kolędowej w styczniu, a środki zostaną przeznaczone na konkretne cele – w tym przypadku renowację sufitu kościoła. Duszpasterze podkreślają, że najważniejsze w kolędzie pozostaje spotkanie, modlitwa i rozmowa z parafianami.
Zmiany obejmują również kwestie organizacyjne. W parafii św. Michała Archanioła w Ujanowicach uruchomiono wirtualną mapę kolędy, która pozwala sprawdzić termin wizyty, trasę księdza i aktualny przebieg odwiedzin. To ukłon w stronę wiernych przyzwyczajonych do cyfrowych narzędzi i większej przejrzystości.
W tej parafii w Polsce zrezygnowano z kolędy
Najdalej idące odejście od tradycyjnej formy kolędy zastosowano w parafii Imienia Jezus na poznańskiej Łacinie. Jej proboszcz, ks. Radek Rakowski, nie organizuje kolędy w ogóle. – Nasza parafia opiera się na relacjach budowanych przez cały rok – mówi. Duchowny jest dostępny po mszach, organizuje dyżury rozmów i spotyka się z wiernymi na indywidualne zaproszenie. W parafii nie zbiera się ani kopert, ani tacy – wierni wspierają ją dobrowolnymi przelewami i ofiaromatem.
Choć formy kolędy się zmieniają, jej sens pozostaje aktualny. Dla wielu duchownych i wiernych najważniejsze staje się dziś nie „zaliczenie” wizyty, lecz autentyczne spotkanie i relacja, dostosowana do realiów współczesnego życia.