- Poseł alarmuje, że od 2027 roku ma zostać wprowadzony nowy podatek dla osób, które ogrzewają swoje domy gazem.
- Parlamentarzysta nie kryje oburzenia, wskazując, że rząd najpierw dotował wymianę pieców na gazowe, a teraz zamierza karać za ich używanie.
- W interpelacji poruszono również temat wysokich rachunków za energię, 23% stawki VAT oraz kontrowersyjnej opłaty za tzw. wylesienie.
„To jakieś kuriozum”. Poseł pyta o nowy podatek dla posiadaczy pieców gazowych
Poseł Robert Dowhan w interpelacji skierowanej do ministerstwa klimatu i środowiska ostro krytykuje plany wprowadzenia od 2027 roku nowej opłaty za ogrzewanie domu gazem. Parlamentarzysta zwraca uwagę na brak konsekwencji w działaniach rządu. „Jeszcze niedawno ludzi bombardowano informacjami, aby wyrzucali "kopciuchy" i przechodzili na ogrzewanie gazowe. Nawet były specjalne programy i dofinansowania” – czytamy w dokumencie.
Zdaniem posła, obecna polityka jest niezrozumiała i sprawia, że obywatele mogą czuć się oszukani. Jak stwierdził, rząd zamiast walczyć z osobami palącymi węglem, śmieciami czy mokrym drewnem, uderza w tych, „którym jeszcze niedawno kazano przechodzić na ogrzewanie gazowe”. Całą sytuację określił mianem „kuriozum”.
Polecany artykuł:
„Rachunki grozy” i 23% VAT. Parlamentarzysta krytykuje politykę cenową państwa
W interpelacji poruszono również problem wysokich kosztów energii. Poseł Robert Dowhan pisze o „rachunkach grozy”, porównując ceny do tych w luksusowych hotelach. Zwraca uwagę, że państwo dodatkowo obciąża obywateli, doliczając do wysokich cen 23% podatku VAT.
„To jest szaleństwo. Jak mamy to tłumaczyć ludziom?” – pyta parlamentarzysta w swoim piśmie do resortu. Jego zdaniem obecna polityka cenowa jest trudna do zaakceptowania i wymaga pilnej reakcji ze strony rządu.
Co z opłatą za wylesienie? Poseł domaga się zawieszenia kontrowersyjnej ustawy
Oprócz kwestii ogrzewania gazowego, poseł poruszył także temat ustawy nakazującej płacenie za tzw. wylesienie. W jego ocenie jest to „czyste złodziejstwo i okradanie ludzi w świetle prawa”. Poseł domaga się natychmiastowego wycofania lub przynajmniej zawieszenia tych przepisów.
Robert Dowhan w swojej interpelacji krytycznie odnosi się również do działalności Lasów Państwowych. Pyta, czy publiczne pieniądze nadal mają wspierać „kapliczki, billboardy i fanaberie Lasów Państwowych”, zamiast zostać przeznaczone na realne potrzeby obywateli i samorządów.
Poseł Robert Dowhan w swoim piśmie do ministerstwa podkreślił, że oczekuje konkretnych odpowiedzi, a nie unikania odpowiedzialności poprzez stwierdzenia takie jak „pracujemy”, „nie da się” albo „to Unia wymaga”.