Polska tonie w kryzysie alkoholowym. Młode pokolenie apeluje o ustawę ponad podziałami
Polska pozostaje krajem, w którym po alkohol sięga 8 na 10 dorosłych, a co czwarty obywatel — czyli około 8,7 mln osób — pije przynajmniej raz w tygodniu. Ponad połowa badanych uważa, że reklamy piwa 0% w praktyce pełnią rolę pośredniej promocji jego alkoholowych wersji. Polacy coraz częściej sprzeciwiają się przekazom reklamowym, które zakłamują rzeczywistość, choć największe różnice zdań dotyczą wprowadzania konkretnych zakazów. Najrzadziej alkohol spożywają osoby w wieku 18–24 lata oraz kobiety.
15 stycznia o godz. 10:00 na terenie Sejmu RP odbył się briefing zorganizowany przez Akcję Uczniowską pod hasłem „Polska tonie w kryzysie alkoholowym. Młode pokolenie apeluje: czas na ustawę antyalkoholową ponad podziałami”. Wydarzenie było mocnym głosem młodych w sprawie procedowanego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Jak zapowiedzieli organizatorzy, Sejm ma zająć się tematem już za tydzień.
Akcja Uczniowska przekonywała, że działania legislacyjne powinny zostać przyjęte bez względu na polityczne spory, bo stawką jest zdrowie publiczne, a problem nadużywania alkoholu ma w Polsce charakter systemowy.
Młodzi w Sejmie: apel o odpowiedzialność i „przyzwoitość” polityków
Podczas briefingu Akcja Uczniowska przedstawiła postulaty, które – jak podkreślono – wynikają z codziennych obserwacji młodych, ale też z najnowszych badań opinii publicznej. Organizacja zwróciła uwagę na skalę promocji alkoholu, normalizację picia oraz rosnące zagrożenia dla młodego pokolenia.
Paweł Mrozek, organizator wydarzenia, działacz społeczny i założyciel Akcji Uczniowskiej, podkreślił, że w tej sprawie nie ma miejsca na półśrodki.
- W imieniu młodego pokolenia, jako „Akcja Uczniowska”, apelujemy do wszystkich stron politycznych o przyjęcie ustawy antyalkoholowej ponad podziałami. W tej sprawie trzeba wykazać się przyzwoitością i zagłosować za dobrem oraz życiem obywateli. Nie są to łatwe decyzje, ale konieczne. Apeluję do polityków: wykażcie się odpowiedzialnością, bo Polska aktualnie tonie w alkoholu - wskazał Paweł Mrozek, Założyciel Akcji Uczniowskiej.
Zakaz reklam i ograniczenia sprzedaży „zerówek”. Akcja Uczniowska ma konkretne postulaty
Wśród postulatów, które padły podczas briefingu, znalazły się m.in. propozycje daleko idących ograniczeń w reklamowaniu alkoholu, w tym piwa oraz jego wariantów bezalkoholowych. Zdaniem organizatorów reklama i promocje cenowe mają bezpośredni wpływ na postawy młodych ludzi oraz ich decyzje zakupowe.
Paweł Mrozek zaznaczył, że środowiska społeczne oraz organizacje pozarządowe oczekują konkretnych zmian. Przede wszystkim chodzi o zakaz powszechnej, ogólnodostępnej reklamy alkoholu, w tym piwa i tzw. „piwa zero procent”. Młodzi chcą też wprowadzenia zakazu sprzedaży osobom nieletnim wariantów „zero” wszystkich napojów alkoholowych.
To jednak nie koniec. Wśród proponowanych rozwiązań znalazł się również zakaz promocji obniżających cenę jednostkową produktów alkoholowych – takich jak multipaki czy akcje „2+1”. Akcja Uczniowska domaga się też podwyższenia akcyzy na piwo tak, aby była ona zbliżona do obciążeń nakładanych na inne alkohole.
Młodzi postulują również stworzenie w sklepach specjalnych stref przeznaczonych dla alkoholu oraz jego wariantów „zero”, co miałoby ograniczyć ich powszechną ekspozycję.
- Chcemy zakazu używania tej samej marki dla produktów alkoholowych i ich bezalkoholowych odpowiedników. Dotyczy to także piwa alkoholowego i piwa zero - podkreślił.
„Zajmujemy się tym, bo czujemy odpowiedzialność”. Młodzi mówią o zagrożeniu dla rówieśników
Organizator briefingu zwracał uwagę, że temat – choć z pozoru dotyczy wyłącznie dorosłych – uderza w młode pokolenie szczególnie mocno. Jego zdaniem to właśnie młodzi są najbardziej podatni na presję reklamy i marketingowe mechanizmy wpływu.
- Pewnie zadają sobie Państwo pytanie, dlaczego to młodzi zajmują się tematem z pozoru dotyczącym wyłącznie dorosłych. Otóż zajmujemy się nim, bo czujemy odpowiedzialność i troskę o naszych rówieśników, którzy uzależniają się od alkoholu szybciej niż wszystkie inne grupy, ponieważ młode pokolenie jest szczególnie narażone na wpływ reklam i manipulację. Dlaczego? Z powodu braku edukacji i to ostatni postulat: obowiązkowa edukacja zdrowotna oraz powołanie Rzecznika ds. Profilaktyki Uzależnień - podsumował.
Badania Brainlab: alkohol wciąż częścią codzienności Polaków
Akcja Uczniowska, przedstawiając postulaty, nawiązała do wyników badań sondażowych, o które poprosiła agencję badawczą Brainlab. Jak podkreślono, raport dotyczył postaw Polaków wobec alkoholu, reklam oraz piwa bezalkoholowego, a także pokazał skalę i systemowy charakter problemu.
Z danych wynikało, że alkohol pozostaje w Polsce powszechnym elementem codzienności. Zdecydowana większość dorosłych deklarowała jego spożywanie, a co czwarty respondent sięgał po alkohol co najmniej raz w tygodniu.
Kluczową rolę w tej kulturze picia odgrywało piwo. Aż 54% badanych wskazało, że to właśnie ono jest najczęściej wybieraną kategorią alkoholu, a dla wielu osób staje się pierwszym krokiem do regularnego picia.
Młodzi dorośli a piwo: „bramka wejścia” do świata alkoholu
Szczególnie istotne – według Akcji Uczniowskiej – były dane dotyczące najmłodszych dorosłych. Osoby w wieku 18–24 lata częściej niż inne grupy deklarowały abstynencję lub bardzo niską częstotliwość picia. Jednocześnie, kiedy zaczynały sięgać po alkohol, najczęściej wybierały piwo.
To właśnie ono, zdaniem organizacji, tworzy „bramkę wejścia” do świata alkoholu – łatwą, tanią i silnie promowaną.
Paweł Mrozek podkreślał, że mechanizm ten wzmacnia niska akcyza na piwo oraz liczne promocje cenowe. W jego ocenie multipaki czy popularne oferty „2+1” nie tylko ułatwiają zakup, ale też obniżają psychologiczną barierę sięgania po alkohol i przesuwają społeczną normę tego, co uchodzi za „zwykłe” oraz „nieszkodliwe”.
Lekarz z SOR: reklamy pokazują relaks, a rzeczywistość wygląda inaczej
Do sytuacji w Polsce odniósł się również lekarz Władysław Krajewski, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL. Podkreślił, że perspektywa osób pracujących w szpitalach – szczególnie na SOR-ach – znacząco odbiega od obrazów promowanych w reklamach alkoholu.
- Jako lekarze pracujący na co dzień z pacjentami urazowymi oraz przyjmujący chorych na SOR widzimy zupełnie inną perspektywę niż tę kreowaną w reklamach alkoholi niskoprocentowych. Od razu chcę zaznaczyć, że nie wygląda to jak chwile pełne przyjemności i relaksu — często są to pacjenci tzw. „trudni”: bez kontaktu słowno-logicznego, a nierzadko także z przejawami agresji, realnie zagrażającymi zarówno personelowi SOR, jak i innym pacjentom - zaznaczył.
Władysław Krajewski zwrócił też uwagę na jeden z jego zdaniem najbardziej szkodliwych mitów: że „piwo to nie alkohol” albo że jest to alkohol „bezpieczniejszy”. Jak wyjaśnił, pacjenci trafiający na oddział ratunkowy po nadużywaniu piwa potrafią prezentować klasyczne objawy zespołu odstawiennego, czasem z pełnoobjawowym delirium – stanem zagrażającym życiu.
- Patrząc szerzej, trudno nie zauważyć, że jako społeczeństwo dopłacamy do skutków nadużywania alkoholu dziesięciokrotnie więcej, niż z niego „zyskujemy”. W dobie kryzysu finansowego w ochronie zdrowia jest to szczególnie karygodne, bo te same środki mogłyby zostać przeznaczone na leczenie osób bardziej, a nawet najbardziej potrzebujących – tych, którzy nie mieli wyboru i są skazani na walkę z ciężką chorobą - podsumował lekarz.
Akcyza, promocje i reklama. Kluczowe rozwiązania uderzające w mechanizmy rynku
Jednym z głównych postulatów zaprezentowanych w Sejmie było zrównanie akcyzy na piwo z innymi kategoriami alkoholu oraz ograniczenie promocji. To właśnie one – według Akcji Uczniowskiej – szczególnie silnie oddziałują na pokolenie Z i młodych millenialsów, bardziej podatnych na impulsy zakupowe i marketing.
Młodzi argumentowali, że obecne regulacje nie nadążają za rzeczywistością, w której alkohol – zwłaszcza piwo – stał się łatwo dostępny, tani i stale obecny w przestrzeni publicznej, także poprzez masowe kampanie reklamowe.
Piwo 0% nie jest neutralne? Wyniki badań wskazują na efekt normalizacji marek
Akcja Uczniowska zwróciła uwagę również na rolę piwa bezalkoholowego. W badaniu okazało się ono nie tylko alternatywą dla alkoholu, ale elementem tej samej strategii rynkowej.
Ponad jedna trzecia badanych traktowała piwo 0% jako „dodatkowy zakup”, a jedna czwarta jako konkurencję dla innych napojów bezalkoholowych, takich jak cola czy oranżada. W grupie 18–24 lata odsetek ten miał sięgać aż 37%.
Według uczestników briefingu oznacza to, że piwo 0% nie tyle wypiera alkohol, ile przejmuje miejsce napojów codziennych i normalizuje obecność marek piwnych w sytuacjach niezwiązanych z piciem alkoholu.
Jednocześnie niemal połowa respondentów przyznawała, że reklamy piwa bezalkoholowego mogą zachęcać do sięgania po wersję procentową tej samej marki. W ocenie Akcji Uczniowskiej to argument za zmianami, które ograniczą presję reklamową i liczbę bodźców skłaniających do picia.
Głos DDA: „to nie statystyki, tylko osobiste doświadczenie”
W trakcie briefingu kwestie reklamy alkoholu i jej wpływu na społeczeństwo skomentowała także Klaudia Biedrzycka, osoba z doświadczeniem dorastania w rodzinie z problemem alkoholowym.
- Z mojej perspektywy sprzeciw wobec powszechnego reklamowania alkoholu nie jest kwestią teorii czy statystyk, lecz osobistego doświadczenia. Jako DDA widzę w tych przekazach nie niewinną rozrywkę, ale mechanizm, który upiększa coś, co w realnym życiu potrafi niszczyć relacje, poczucie bezpieczeństwa i dzieciństwo. Reklamy alkoholu budują fałszywy obraz kontroli, radości i „normalności", podczas gdy dla wielu osób alkohol oznacza chaos, wstyd i lęk. Dlatego trudno mi zaakceptować przekaz, który ignoruje tę ciemną stronę i wrażliwość tych, którzy dorastali w cieniu czyjegoś uzależnienia - wskazała Klaudia Biedrzycka, osoba DDA.
Brainlab: piwo 0% jako promocja marki, nie „świat bez alkoholu”
Komentarz do wyników sondażu przedstawił także Michał Gmurek z agencji badawczej Brainlab. Podkreślił, że piwo bezalkoholowe nie funkcjonuje w społecznym odbiorze jednoznacznie jako produkt „spoza świata alkoholu”.
- Choć sześciu na dziesięciu dorosłych Polaków deklaruje, że potrafi odróżnić reklamy piwa 0% od wariantów alkoholowych, to jednocześnie ponad połowa badanych postrzega je przede wszystkim jako promocję marek piwa, 45% jako ukrytą formę promocji wariantów alkoholowych, z potencjałem do równoczesnego zachęcania do sięgania po alkoholową wersję tej samej marki - wyjaśnił.
„Ponad podziałami”. Młodzi chcą ustawowych zmian i realnej ochrony zdrowia publicznego
Akcja Uczniowska podkreśliła, że w obliczu skali kryzysu alkoholowego decyzje powinny wykraczać poza bieżące spory polityczne. Zdaniem organizacji ustawa musi opierać się przede wszystkim na ochronie zdrowia publicznego oraz trosce o przyszłość kolejnych pokoleń.
Briefing zakończył się apelem do parlamentarzystów o poparcie procedowanych już w Sejmie propozycji zmian legislacyjnych dotyczących akcyzy, promocji i publicznej reklamy alkoholu oraz piwa 0%. Wśród kluczowych postulatów znalazł się także zakaz używania tych samych marek dla wersji alkoholowych i bezalkoholowych.
Jak podkreślano, to jedna z tych spraw, w których odpowiedzialna polityka musi oznaczać decyzje trudne, ale konieczne – nawet jeśli oznacza to sprzeciw wobec silnych interesów rynkowych.
Opracował: Dawid Piątkowski, źródło: Akcja Uczniowska