Żołnierz uniewinniony po strzale na granicy z Białorusią. Kosiniak-Kamysz zdradza szczegóły

2026-10-22 9:39

Sąd uznał, że żołnierz, z którego broni przypadkowo padł strzał raniący migranta na polsko-białoruskiej granicy, jest niewinny. Władysław Kosiniak-Kamysz osobiście poinformował o tej decyzji. Jak wskazał minister obrony narodowej, w trakcie postępowania nie wykazano, by oficer dopuścił się niedopełnienia swoich obowiązków w listopadzie 2023 roku.

Minister Władysław Kosiniak-Kamysz. O uniewinnieniu żołnierza przez Wojskowy Sąd Garnizonowy przeczytasz na Eska.
Autor: Art Service/Super Express

Uniewinnienie żołnierza. Kosiniak-Kamysz o rozstrzygnięciu sądu

Minister obrony narodowej podzielił się ze społecznością portalu X informacją o orzeczeniu warszawskiego Wojskowego Sądu Garnizonowego, zapadłym w środę, 21 października. Decyzja dotyczyła oficera w stopniu podporucznika, którego postawiono w stan oskarżenia po głośnym incydencie na granicy.

Sytuacja, która zaprowadziła wojskowego przed oblicze sądu, miała miejsce blisko rok temu, w listopadzie 2023 r., w strefie przygranicznej z Białorusią. Wtedy to doszło do niefortunnego zdarzenia z użyciem broni, w wyniku którego ranny został cudzoziemiec próbujący przedostać się do Polski. Zgodnie z relacją szefa resortu, był to niezamierzony wypadek.

„Nie udowodniono mu żadnych zaniedbań w czasie służby na granicy z Białorusią” – napisał Kosiniak-Kamysz.

Wicepremier, przekazując wieści o finale sprawy sądowej, podkreślił jasno, że materiał dowodowy nie dał podstaw do przypisania podporucznikowi winy. Wojskowy nie naruszył procedur i nie zlekceważył swoich zadań. Z udostępnionego przez polityka komunikatu nie dowiadujemy się jednak, czy wydane orzeczenie ma już charakter ostateczny, ani za co dokładnie żołnierz odpowiadał w świetle aktu oskarżenia.

Szef MON: „Żołnierz nie może zostać sam”

Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił również uwagę na zaangażowanie struktur wojskowych w obronę oskarżonego żołnierza. Zaznaczył, że mundurowy mógł liczyć na fachową opiekę adwokacką, w którą włączono także Wojskowy Zespół Ochrony Praw Żołnierza.

„Od początku zapewniliśmy mu pomoc prawną i wsparcie Wojskowego Zespołu Ochrony Praw Żołnierza. Żołnierz, który wykonuje swoje obowiązki, nie może zostać sam, nawet w trudnej sytuacji” – zaznaczył minister.

Lider ludowców odwołał się do swojej wcześniejszej bezpośredniej rozmowy z uniewinnionym już oficerem, dołączając do wpisu w mediach społecznościowych fotografię uwieczniającą ich dyskusję. Powtórzył z pełnym przekonaniem, że każdy służący w polskiej armii otrzyma niezbędne wsparcie w chwilach próby.

SŁUŻBY POWINNY SPRAWDZIĆ WIZYTĘ NAWROCKIEGO W MOSKWIE! STEFANIAK UJAWNIA
Sonda
Czy żołnierze powinni mieć zapewnioną pomoc prawną w sprawach związanych ze służbą?

ROLKI