Aleksander Kwaśniewski mocno o słowach Karola Nawrockiego. "Jest w błędzie"

Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" zarzucił premierowi Donaldowi Tuskowi "dystrybucję strachu" w kontekście zagrożenia atakiem Rosji na Polskę. Aleksander Kwaśniewski postanowił odnieść się do tych słów, twierdząc, że ocena obecnej głowy państwa w kwestii rosyjskiego zagrożenia jest nieprawidłowa. Były prezydent bez ogródek stwierdził, że Nawrocki "się myli", i dodał, że nadchodzące miesiące będą kluczowe dla losów wojny na Ukrainie.

Karol Nawrocki wskazuje palcem obok Aleksandra Kwaśniewskiego. O sporze polityków przeczytasz na Eska.
Autor: Art Service/Super Express & Artur Hojny/Super Express Karol Nawrocki & Aleksander Kwaśniewski

Karol Nawrocki w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" stwierdził, że nie dostrzega nagłej eskalacji rosyjskiego zagrożenia. Zaznaczył, że ono zawsze było i nadal będzie obecne, ale oceny służb wywiadowczych Polski oraz jej sojuszników nie uległy zmianie od wielu miesięcy. Wypowiedź tę w programie "Rzecz o Polityce" skomentował Aleksander Kwaśniewski. Były prezydent wprost ocenił takie podejście jako błędne. Zwrócił uwagę, że zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej systematycznie narasta i jest celowo potęgowane, co da się zauważyć coraz wyraźniej.

Karol Nawrocki jego zdaniem mija się z prawdą. Kwaśniewski kontynuował swoją wypowiedź, wyjaśniając:

Galeria poniżej: Aleksander Kwaśniewski na sportowych zdjęciach

- Jeżeli dodamy do tego testowanie NATO, czyli różnego rodzaju działania hybrydowe (...) czy akcje terrorystyczne, bo to, co szykowano w Lipsku (...), to terroryzm w jednym z najważniejszych krajów Europy, czyli w Niemczech. Myślę, że choćby przypominając te fakty, powiedzieć, że nie ma zagrożenia ze strony Rosji, jest błędem

Sonda
Czy Aleksander Kwaśniewski byłby dziś dobrym prezydentem?

Były prezydent zaznaczył, że nie można twierdzić, iż poziom zagrożenia pozostaje na tym samym poziomie co rok lub dwa lata temu, ponieważ w jego opinii ryzyko wyraźnie wzrosło. Aleksander Kwaśniewski podkreślił również, że nie potrafi zrozumieć, dlaczego Karol Nawrocki twierdzi, że nie ma drastycznych zmian w tym aspekcie. Przypomniał także, że sygnały o rosnącym niebezpieczeństwie docierają od sojuszników Polski, między innymi ze Stanów Zjednoczonych.

Według byłego prezydenta, nadchodzące miesiące okażą się kluczowe w trwającym konflikcie zbrojnym. Stwierdził on, że siły rosyjskie coraz częściej wykorzystują pociski balistyczne, podczas gdy ukraińskie wojsko cierpi na braki amunicji niezbędnej do obrony. Jednocześnie ocenił, że Polsce nie grozi bezpośredni atak militarny. Dodał, że doświadczenia z wojny w Ukrainie wskazują na to, iż inwazja przy użyciu czołgów, samolotów lub dronów na terytorium państw członkowskich NATO jest mało prawdopodobna.

Kwaśniewski MOCNO: Niszczymy coś, co jest nam potrzebne! REAKCJA POLSKI BYŁA BŁĘDEM

ROLKI