Spis treści
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski w Budapeszcie. Zwycięstwo partii Tisza zagraża ich bezpiecznemu losowi
Były szef resortu sprawiedliwości przebywa na Węgrzech od jesieni 2025 roku, korzystając z ochrony tamtejszego rządu kierowanego przez 63-letniego Viktora Orbána. Zbigniew Ziobro otrzymał tam azyl polityczny i ani myśli o powrocie do ojczyzny. Wyniki niedzielnego głosowania z 12 kwietnia mogą jednak drastycznie zmienić sytuację polityka, który konsekwentnie unika stawania przed polskimi komisjami śledczymi. Wszystko za sprawą 45-letniego Pétera Magyara, lidera opozycyjnego ugrupowania Tisza, który ma ogromne szanse na objęcie urzędu premiera po ewentualnym zwycięstwie.
Lider węgierskiej opozycji nie ukrywa swoich planów względem polskich polityków, którzy znaleźli schronienie w Budapeszcie. Podczas niedawnej konferencji prasowej Péter Magyar został wprost zapytany o to, jaki los czeka Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego, jeśli to jego formacja przejmie stery w państwie.
- Wydalimy ich pierwszego dnia. Myślę, że będą w drodze do Moskwy lub Mińska - ocenił polityk pytany o losy Ziobry i Romanowskiego.
Komentarz Zbigniewa Ziobry po zakończeniu głosowania w węgierskich wyborach
W jaki sposób Zbigniew Ziobro ocenia wybory oraz wielce prawdopodobną porażkę Viktora Orbána? Kiedy tylko zamknięto lokale wyborcze i zaczęto publikować pierwsze cząstkowe wyniki, były polski minister sprawiedliwości połączył się z Telewizją Republika. Podczas rozmowy na antenie mocno zaakcentował kwestię narracji, jaką polskie media budowały wokół premiera Węgier oraz samego głosowania, oceniając, że wobec Orbána zastosowano potężną maszynę propagandową.
Choć polityk Suwerennej Polski dostrzega zakrojoną na szeroką skalę europejską kampanię wymierzoną w węgierskie władze, to jednocześnie podkreślił, że Viktor Orbán może liczyć na solidne oparcie w Stanach Zjednoczonych.
- (...) wsparcie ze strony administracji amerykańskiej. Prezydenta, wiceprezydenta jest naprawdę znakomite. Pięknie wspierali premiera Węgier w zakresie tych wszystkich wartości, które ten rząd stawiał na swoich sztandarach.
Kontynuując swój wywód, gość stacji Telewizja Republika zwrócił uwagę na istotny i wręcz globalny wymiar węgierskiego głosowania, które może wpłynąć na cały kontynent.
- To są bardzo ważne wybory nie tylko dla Węgrów, ale dla całej Europy, dla mozaiki politycznej zachodniego świata. Nie bez powodu tak bardzo w te wybory angażuje się prezydent Donald Trump. Stawką tych wyborów jest coś dużo większego niż zmiana jednego rządu w jednym z krajów europejskich.