Zaskakujący gest Boguckiego na defiladzie wojskowej. Giertych bezlitośnie uderza w szefa kancelarii prezydenta, a ten komentuje

Podczas wielkiej defilady wojskowej w Warszawie uwaga internautów i polityków skupiła się na Zbigniewie Boguckim. Szef kancelarii prezydenta został nagrany w momencie, gdy wyciągał coś z kieszeni i wkładał do ust. W sieci błyskawicznie pojawiły się spekulacje i ostre komentarze, na które sam zainteresowany stanowczo zareagował.

Defilada wojskowa na ulicy. Na miniaturze Zbigniew Bogucki przykłada dłoń do ust. O kontrowersji przeczytasz w Eska.
Autor: SE/Paweł Dąbrowski/Screen X Republika

Nagranie z udziałem szefa prezydenckiej kancelarii, stojącego w pobliżu pierwszej damy Marty Nawrockiej, wywołało w mediach społecznościowych prawdziwą burzę. Obserwatorzy zauważyli, że podczas uroczystości wojskowych polityk dyskretnie sięgnął do marynarki i spożył niezidentyfikowaną substancję. Do nagrania natychmiast odniósł się poseł Roman Giertych. „Czy mógłby Pan panie Bogucki okazać żołnierzom szacunek powstrzymując się od zażywania używek w trakcie uroczystości wojskowych? Jeżeli Pan nie potrafi się powstrzymać to może czas na odwyk?” – napisał parlamentarzysta. Wśród anonimowych komentarzy w sieci pojawiły się również sugestie, że urzędnik mógł używać popularnych woreczków nikotynowych, znanych jako snusy.

Zbigniew Bogucki nie przeszedł obok tych insynuacji obojętnie i zdecydował się zabrać głos w przestrzeni publicznej. Wyjaśnił, że tajemniczym przedmiotem była zwykła pastylka miętowa. Przy tej okazji polityk nawiązał do głośnego incydentu z ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej. Przypomniał debatę pomiędzy Karolem Nawrockim a Rafałem Trzaskowskim, podczas której ten pierwszy zażył woreczek z nikotyną. Tamta sytuacja sprowokowała dyskusję o konieczności przeprowadzenia testów na obecność środków odurzających. Karol Nawrocki ostatecznie poddał się takim badaniom, udowadniając swoją czystość.

Szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki odpowiada Giertychowi

Odnosząc się bezpośrednio do zarzutów związanych z sierpniową defiladą, współpracownik głowy państwa opublikował dosadny wpis w serwisie X. Postanowił w nim uderzyć w swoich politycznych oponentów. - Panowie @GiertychRoman, @SowaMarek i inni tani łowcy sensacji oraz kolporterzy manipulacji z #SokzBuraka i #SilniRazemKłamstwem, informuję, że chętnie podzielę się miętowymi drażetkami ze #ŚwiętoWojskaPolskiego. Natomiast jeżeli mają Panowie jakieś wątpliwości, to przekonajcie do wspólnego badania na różne substancje, np. Waszego kolegę Nitrasa. Jestem do dyspozycji w każdym czasie, ale to się Wam nie opłaca, prawda? Tak jak nie opłacało się Wam w kampanii prezydenckiej przedstawić badań Rafała Trzaskowskiego, kiedy zrobił to Karol Nawrocki – napisał urzędnik, ucinając wszelkie spekulacje dotyczące rzekomego zażywania niedozwolonych środków.

Roman Giertych komentuje słowa Zbigniewa Boguckiego o miętówkach

Deklaracja o niewinnych drażetkach nie uspokoiła jednak posła Koalicji Obywatelskiej, który błyskawicznie zripostował tłumaczenia szefa prezydenckiej kancelarii. - Panie Bogucki, jak dla mnie to Pan sobie możesz brać takie używki jakie chcesz. Jednak skoro idziesz Pan na święto Wojska Polskiego to przez szacunek dla munduru wytrzymaj Pan nawet jak jesteś uzależniony od miętówek. Bo inaczej wypadniesz jak Krystyna Pawłowicz, która pożerała sałatkę na sali sejmowej” – podsumował Roman Giertych, ostro krytykując zachowanie urzędnika w trakcie państwowych obchodów.

Warzecha kontra 13.08.2026

Rolki